• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2014

Hej dziewczyny!
Ale naskrobałyście....NIe próbuję nawet nadrobić, sorry :zawstydzona/y:
Co do Świąt, to zamierzam w tym tygodniu piec pierniki, tylko, że nie mogę znaleźć przepisu, z którego korzystałam w zeszłym roku :-( Pierogi z grzybami i kapustą robię w dzień Wigilii.

Byłam wczoraj na wizycie. Wszystko super. Termin na 30 lipca. Moja kruszynka jest śliczna! Wg pęcherzyka wczoraj był 5t6d, wg maleństwa 6t4d - identycznie miałam na 1 wizycie w 1 ciąży! Serduszko ślicznie bije-widziałam i słyszałam-cos cudownego!!
 
reklama
Hej dziewczyny!
Ale naskrobałyście....NIe próbuję nawet nadrobić, sorry :zawstydzona/y:
Co do Świąt, to zamierzam w tym tygodniu piec pierniki, tylko, że nie mogę znaleźć przepisu, z którego korzystałam w zeszłym roku :-( Pierogi z grzybami i kapustą robię w dzień Wigilii.

Byłam wczoraj na wizycie. Wszystko super. Termin na 30 lipca. Moja kruszynka jest śliczna! Wg pęcherzyka wczoraj był 5t6d, wg maleństwa 6t4d - identycznie miałam na 1 wizycie w 1 ciąży! Serduszko ślicznie bije-widziałam i słyszałam-cos cudownego!!
Gratuluje kochana :-) super
Ja niestety w Wigilie robie do 14 wiec raczej bym nie zdazyła zrobic i zawsze Wigilie jemy u tesciow :-D a Ja tylko mam uszka zrobic i ciacho upiec :-D wiec Kocham Swieta heheheh:tak::-D:tak:
 
widzę, że świąteczny nastrój zaczyna się ujawniać ;) ja kooooochaaaam święta! Mam fioła na ich punkcie :-p. Prezenty - niespodzianki, ładnie zapakowane (nie włożone do torebek, one muszą być zapakowane! ;)), choinka prawdziwa, no i światełka, lampiony, ciasteczka i w ogóle wszystko, wszystko. Za pierniczki zabieram się w piątek (o ile mi mdłości pozwolą) a resztę ciastek, powoli jakoś dopiekę. I zabrałam się juz dzisiaj za okna, bo stwierdziłam, że nie dam rady wszystkich na raz, a nie chcę się przeziębić. Więc moja strategia wygląda tak: jedno okno i dzień przerwy, żeby zobaczyć czy mnie choróbsko nie bierze. Potem hurtowo firanki pozdejmuje i powiesi mąż.
Prezenty w 60 % już mam kupione, reszta czeka na realizację i chyba dzisiaj wieczorem się za to zabiorę. Tylko dla męża nie mam pomysłu...
 
Hej hej

Kopacz, generalnie powtórzę to co dziewczyny. Najważniejsze jest teraz dobro maleństwa, pamiętaj że liczą się czyny nie słowa i czas pokaże czy coś z was jeszcze będzie. Przede wszystkim nie dawaj po sobie deptać. Szacunek do drugiego człowieka jest najważniejszy. Trzymam kciuki &&&

Jak nie zaparcia to wzdęcia. Skąd ja to znam, w ogóle nie mogę jeść wzdymających rzeczy bo mam brzuch jak w 6 miesiącu!
Karty ciąży jeszcze nie mam, założoną będę mieć 12go.
Infekcja moczowa już na szczęście zażegnana.
A o świętach nawet nie myślę, bo u mnie w pracy się cyrki dzieją :)
 
Ja powoli namyślam się nad porządkami świątecznymi. Ale mam problem, bo co poczuję jakiś płyn do sprzątania, to zaraz się tulę do pana K.:no: i jak tu sprzątać? Nawet proszek do prania powoduje mdłości..
Gotować na szczęście nie muszę - na szczęście, bo teraz wolę być daleko od kuchni, ale ogólnie bardzo lubię pichcić. Wigilia pół na pół jak co roku. Najpierw teściowie, potem moi rodzice, na szczęście mamy bliziutko. Zrobię jakąś sałatkę, żeby była na śniadania i może coś upiekę. Prezenty dla dziecka mamy kupione, jeszcze nie zapakowane - ale moje prezenty też zawsze w papierze wstążkach itp, żadnych torebek!:tak: Mąż coś ze szwagrem ustalał co dla jego dzieci, także jeszcze się namyślają. Jako, że chcę kupić aparat stwierdziliśmy z mężem, że w tym roku prezentów sobie nie robimy - i tak zrobiliśmy sobie ten najważniejszy:-D Rodzicom też zawsze coś droższego kupowaliśmy, ale moi powiedzieli, że mamy nic nie kupować i chyba się dostosujemy - mamy we wrześniu wesele mojego brata, no i wszyscy odkładają kasę jak mogą. Nie wiem co z teściami, ale pewnie to samo. Zawsze w grudniu było ciężko finansowo, bo ja chciałam wszystkich obdarować i KAŻDEMU kupowałam jakiś drobiazg, ale chyba już wystarczy, bo rzeczywiście teraz ważniejsze wydatki będziemy mieli. Zamówiłam sobie szydełka i włóczkę, najwyżej zrobię jakieś ozdoby na choinkę na szydełku i dam babciom - jak się nauczę do tego czasu:-) Lubię taką dłubaninę, ciekawe jak mi będzie szło. W tamtym roku namalowałam na płótnach obrazki dla mamy i taty, teściów, babci (która mieszka z ciotką) i wujostwa. Nawet nie wiedziałam, że tak się cieszyć będą:tak: Teraz moje dzieła wiszą w ich domach.
 
A ja dzisiaj byłam w laboratorium.
Mocz, morfologia, tarczyca, glukoza - wsz. w normie.
Kiły i toxoplazmozy nie mam )))))

Ale cały dzień mnie dzisiaj muli, beee.... pierwszy raz tak. Nic przyjemnego.
Rano, jak jechałam do laboratorium, trochę sie przestraszyłam. Jak mnie zabolał lewy jajnik (czy coś w tej okolicy), jak kłuło... z 5 minut pobolało. A może to jelitowe coś było?
 
również uwielbiam święta :) przystroiłam już mieszkanie, bo i tak nic ciekawszego do roboty nie mam. czuję klimat świąt, ale samopoczucie kijowe, więc to wszystko jakoś przechodzi mi koło nosa :dry:

co do pakowania prezentów muszę się z Wami zgodzić :) uwielbiam pakować w papier i wymyślać ciekawe dekoracje, a w torebki pakuję tylko rzeczy które mają nieciekawe kształty :P

cieszę się na te święta. moja najbliższa rodzina o małym człowieku już wie, bo ja od samego początku ciąży kijowo się czuję i ciężko byłoby wyczekiwać do świąt, albo "żeby nie zapeszać"

kolejną wizytę mam za 2 tygodnie tj. 19.12.2013 r. ciekawe czy Pan doktor sprzeda mi jakąś dobrą nowinę na święta :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry