Poczytałam i nie pamiętam jak zwykle co chciałam napisać....
Do klubu kasownika wymagania spełniamy, poza jednym najważniejszym. Zębów brak , żadnych oznak w ustach też nie widać
Już się cieszyłam,że mamy długie przerwy w nocy i się skończyły.Teraz co 2,5-3,5 h znowu jak na początku. Rano są najdłuższe przerwy, albo jedzenie po kilka łyków. Wieczorem cycki się przestawiają na małe zapotrzebowanie i jest tragedia. dziecko wyciąga z obu i się denerwuje,że nie leci. I tak się bujamy.
Chyba niedługo czas na zupki
Do mycia pojedynczych ząbków można użyć gumowych szczoteczek albo obrabiać jak do tej pory gazikiem. Trzeba tylko wybierać te szorstkie gaziki.
Chyba mnie choroba bierze, katar mam, zimno mi. Ten mroźny wiatr mnie dziś wykończył.
A u starszaka w przedszkolu ospa..Mam nadzieję,że nas ominie.
Podziwiam Was za wyjścia na basen. Mnie przerasta ta cała logistyka
