Mąż nie musiał się kłócić, stolików nie ma w ofercie od pół roku, więc bez problemu mu kasę oddali :-)
Za to ja się z nim poklocilam, ale już od razu lepiej mi się zrobiło, bo przyznał mi rację, hehe
Mika podziwiam za 3 h snu, u nas max 2 po południu. Na balkon nie dam rady wystawić, bo akurat zawiewa
Limonka powodzenia u dentysty, sama musze iść, ale się boję...
Ja kiedyś umiałam na drutach i na szydełku, wyszywac krzyzykowym tez umiałam, a teraz czasu brak. Ale postanowiłam kupić druty i przerobić szalik dla M ;-)