seorise - ale ci dobrze tak pospać długo
Ja po wyjeździe dochodzę powoli do siebie. Okropnie było w samochodzie. Blech. Brzuch mnie gniótł, zaparcia się przez to nasiliły. Nie wiem jak ja zniosę majową podróż do Niemiec :/ A jeszcze na koniec już w samym domu zemdlałam z tego wszystkiego. M. się biedny wystraszył, bo jak doszłam do siebie to dalej chodziłam jak pijana. Uroki ciąży.
Po drodze wstąpiliśmy w Rzeszowie do znajomych - młodzi rodzice 10miesięcznej dziewczynki. Ich opowieść o porodzie i trudach tuż-poporodowych myślę, że ostatecznie zniechęciła M. do wspólnego porodu. I przeraziła go całkowicie perspektywa lipcowych wydarzeń. Kurcze, ale te chłopy miętkie

Ja go nie naciskam, całkowicie pozostawiam mu decyzję. A życie pokaże jak to będzie
Co sądzicie o tych dodatkach do pasów bezpieczeństwa dla ciężarnych?
Wczoraj się nastałam przy segregacji ciuszków - bo od szwagierki przywiozłam wory ubrań na pierwsze miesiące. Około maja, czerwca już powinnam mieć szafę w pokoju dziecka to zajmę się praniem i prasowaniem. teraz tylko posprawdzałam co mam i co jeszcze ewentualnie trzeba kupić i spakowałam wszystko do kartonów na strych.
malgorzatkar - to fajna imprezka się szykuje w weekend
