MoniQa dziękuję za życzenia. A co do podejścia, mam już trochę latek i wiem, że zamartwianie się nic nie daje, może tylko pogorszyć sprawę. Trzeba się szybko podnieść i próbować dalej. Wiara czyni cuda! I mam nadzieję, że ten cud w końcu i mi się przydarzy. I powiem Wam, że bardzo dużo wsparcia mam od swojego przyszłego męża. Też widzę, że to przeżywa, ale sara się jak może, żeby mi było lepiej i bardzo go za to Kocham!!!!! I jeżeli miałam jakieś wątpliwosci (choć cień) co do ślubu z nim (zważywszy że to mój drugi ślbu) to teraz nie mam już żadnych.