reklama

Lista lutowych mamuś

Ta Madzia, a co sobie bede żałować ;D Te ograniczone ilości to ile? Litr, czy wiecej? ;) Bo już zaprawiona chyba po tym spirycie jestes? No to tez moja pierwsza studniówka, po yhm ..... latach.
A co do refluksu? To chodzi o ciebie, czy dzidzię?
 
reklama
Refluks, to cofanie się treści żołądkowej do przełyku, czego objawem jest zgaga. Trafiło mnie na maksa. Jakbym świeczkę połknęła.no i załatwiłam sie jeszcze bardziej własnie herbatkami z cytrynką.I z malinką. I nie wiem co zrobić, bo u mnie to sie zaczyna wieczorem i tak trzyma całą noc.A najgorzej jak się wtedy napiję ciepłego.To do świeczki dolewam benzynki ;D ;D ;D. >:(

Karola, zakładając, że mialaś przerwę, to litr powinien cię juz konkretnie sponiewierać. O czym nie omieszkaj nam napisać,oczywiście. ;D
 
Madzia co ja przeszłam przez tą zgagę to juz moje, brałam rennie, żułam migdały, gumę orbit bez cukru i inne siety które miały mi pomóc.
Jedyne co mi pomaga to: szklanka przegotowanej letniej wody z plasterkiem cytryny (działa zapobiegawczo zanim jeszcze się rozpocznie pieczenie - ja zaczynam tak każdy dzień) oraz jak juz zgaga jest to szklanka wody z łyżką sody oczyszczonej - jak ręką odjął (tylko efekt uboczny to porządne beknięcia po takiej szklaneczce... ;) ). Spróbuj :D
 
Aaaa, to musi mi ktoś tą Renię przynieść. Ja dupska na dwór nie wystawiam, jak nie muszę. Mam -10st. na termometrze ;D. A jogurcik psia kostka-potęguje ogień.Próbowałam. Przyjdzie przeczekać po prostu :). Wolę zgagę niż ból plecków. Jak urodzę, to się będę turlać po łózku we wszystkie strony. Od razu zapikuję na brzusio :laugh:. Już mi się to śni...
 
Madzia, samo cofanie sie tresci zoladkowej, popularnie zwane zgaga, to efekt.... Albo refluksu ( a to jest niewydolnosc dolnego zwieracza przelyku. Diagnozuje sie miedzy innymi endoskopia gornego odcinka przelyku, RTG przelyku....), albo nadkwasoty, albo ciazy ;-) No i w kilku jeszcze innych przypadkach...
Jesli u Ciebie nie skutkuje zakwaszanie z zewnotrz, to moze na odwrot.... mleczko przed snem??
Mozemy tez brac alugastrin (m) nie pamietam dokladnie... w tabletkach do ssania, albo mleczku. Rennie.... Mnie pomagalo tylko to drugie. Po pierwszym myslalam, ze sie zerzygam....
 
Ja osobiście też polecam Rennię i migdałki. Tylko jak juz sobie sprawię te migdałki to musze je chować przed moim mężulkiem. Kurcze nic mi nie mówił, że go meczą zgagi ??? ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry