reklama

Lista lutowych mamuś

Składnik, mówisz. Otóż, podstawowym składnikiem tej jakże wysmienitej zupki jest, jak wiemy, kacza ( ;D) krew. Z tego, co wiem, ciężko jest ją nabyć w sklepie -przynajmniej nie próbowałam. Najlepiej jest miec w okolicy gospodarstwa rolne. Moi tesciowie akurat mieszkaja za miastem i mają drób. Więc jak coś utłuką, to mozna zrobić czerninkę. Nikt w rodzinie nie chce tego jeść, tylko ja i tata. To znaczy mama raz jadła i nawet jej smakowała, ale jak sie później dowiedziała o komponentach, to powiedziała, że NIGDY W ZYCIU ! NEVER. Ja tam nie jestem obrzydliwa... :laugh:
 
reklama
misia_q pisze:
a co włosków to chętnie bym sobie rozjaśniła :) jaki chcecie wrzucić kolorek?

Ja sobie chlapnę coś bardzo naturalement. Ciemny blondzik, tudzież jasny brązik. Potem, to nie tyle, że czasu nie będzie, ale w jakims mądrym programie widziałam, że maluch, dopóki nie ma ostrości widzenia, widzi nasze twarze, jako plamy z obwódką z włosów. I mógłby nas nie poznać, przy zmianie koloru (drastycznej, oczywiście, albo na Sinead O'Connor) ;D.
 
Czerninka, jak dla mnie bleeee..... Ale wiadomo o gustach sie nie dyskutuje...
Niestety (dla tych, co planuja) w ciazy nie wskazana ze wzgledu wlasnie na glowny skladnik (Kaczki wiedzialy, ze moga byc spokojne ;-) ).
A kolorek, to jak zwykle cos ciemnego :-)
 
no właśnie... kurde, dorwę jakąś kaczkę na dzielnicy jak zobaczę ;) naprawdę mi czernina smakuje... :D

hyhy, ja tam się trochę boje teraz włoski farbować bo jeszcze mi wypadną... są strasznie wymęczone... na razie je ratuję maseczką wygładzającą... a jak się wkurzę to zrobię powtórkę sprzed prawie dwóch lat jak się golnęłam na 3 mm :D
 
Misia, kurcze.... odwazna jestes..... Ja nawet na krotko bym sie bala obciac, tak normalnie....
Ale ja jestem dziwna jakas, bo uznaje u siebie tylko w miare dlugie wloski. Jak musialam skrocic 3 lata temu, bo zniszczylam rozjasnianiem.... to plakalam potem przez kilka miesiecy ;-)
 
Ja tez się maluję. Jutro ide sie troszku podstrzyc i jakis bylejaż zrobic. Bo w sobotę będzie lans ciężarówki ;D. Chyba bedę miała najwiekszą talię na imprezie - a co tam :laugh:
A jutro jeszcze przedstawienie w przedszkolu. No, ale tu już bez lansu będzie :(
 
Mój Boże...Studniówka....Dobre czasy. Karola, tylko pamietaj - alkohol w ograniczonych ilościach, bo ci czop odejdzie i nawet nie poczujesz ;D.

Czy ktoś ma może sprawdzony sposób na zwalczenie refluksu żołądkowego???
 
reklama
Madzia, chyba , Slonce , p[ytasz o zgage.... Bo refluks to operacyjnie ;-) , bo to wada budowy.
A na zgage to mam ostatnio jedyna metode, ktora troche skutkuje - herbatka z cytrynka :-) Generalnie dodatkowe zakwaszanie z zewnatrz. A potem lulu na wysokiej podusi i budze sie jak nowonarodzona :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry