Hej dziewczynki, to widzę że nie tylko ja mam nerwa. Ja z kolei nie radzę sobie ze starszym
wszystko wymusza, drze się jak opętany i już szlag mnie trafia, bo nie wiem jak do niego dotrzeć
na szczęście mała jest grzeczna i kochana. Jeśli chodzi o mamę, to byłam u niej na dwa dni w Łodzi. Mówiła,że strasznie się stęskniła i żebyśmy wpadli no i pojechaliśmy. Droga fatalna, a Klara nienawidzi jazdy samochodem, ale nic to. Przyjechaliśmy a babcia wybrała się na randkę i zostawiła mnie z dwójką ukochanych wnusiów
małą wzięła na ręce ale jak zaczęła marudzić to hop z powrotem do mamusi i taki mam pożytek z babci. Taki miałam świetny wypad do mamusi