• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lista lutowych mamuś

kacha107 pisze:
a ja mam straszny problem,od 1,5 tygodnia chodze do pracy,dwa razy dziennie dojezdzam do Malej i ja karmie ,natomiast trzeci raz sciagam pomkarm,a raczej sciagalam,przez pierwsze dni laktatorem,a teraz ani kropelka nie chce leciec???czemu pytam??? jak przystawie Marike to sie napije...jak scisskam piers to tez leciwiec o co chodzi???? podpowiedzcie mi prosze
Podobne problemy miałam. Przed odciąganiem warto wypić coś ciepłego i wykonać masaż piersi. Pozycja, w której mi mleko lepiej płynęło była trochę cudaczna ale pomagała. Siedziałam na krześle, nogi szeroko, tak po męsku i mocno się pochylałam, tak, że głowa była na wysokości kolan prawie. Dodatkowo obejmowałam ręką pierś i ściskałam ją, prawie tak jakbym ręcznie chciała wyciskać.
Dałam sobie jednak spokój z tymi zabiegami i swoim mlekiem karmię juz tylko rano i wieczorem. Dziecku nie robi to różnicy a ja mam mniejszy kłopot.
 
reklama
Jeszcze raz ja, nadrabiam za wczoraj :laugh: :laugh: :laugh:
Dostajecie jakieś przesyłki reklamowe?
Wczoraj dostałam "Twojego maluszka" a wcześniej paczkę od bobowity z deserkiem i kaszką bananową oraz poradnik żywieniowy. Dziewczyna z sąsiedniej uliczki dostała dla odmiany od Hippa też poradnik żywieniowy, soczek i zapomniałam co jeszcze. Ciekawe czy wszyscy coś dostają?
 
Ja dostałam obie te paczki z bobovity (deserek jabłkowy i kaszkę + poradnik) i z hippa (sok jabłkowy, zupka ziemniak z dynią, kleik i jakies mleko mleko modyfikowane + łyżeczka i broszurki). Jak narazie zjedliśmy z tego tylko kasze, reszta czeka na swoją kolej ;)))
Te przesyłki dostaje się chyba w zależności od wypełnionych w szpitalu ankiet... ja dostałam ich chyba ze 3 albo 4.
 
Wypalą wypalą Madzia juz zarezerwowane ;) oby pogoda fajna była ! Łóżeczka nie mamy turystycznego ale chyba pozycze kojec od teściów na ten tydzien i weźmiemy
dla Olci !
 
O to siuper :) my bierzemy łóżeczko... musimy do Słupska po nie jechać bo zostawiliśmy tam ostatnio. Ale super wybyczymy się z naszymi maluchami :) i nie trzeba będzie gotować :)
 
Myfa, mi tez wczoraj Mati spadl z wersalki. Mialam serce w gardle, myslalam ze oszaleje, tak sie balam. Zadzwonilam szybko po meza i zawiozl nas do pediatry(bez dokumentow w dodatku). Maly spadl na panele i balam sie wstrzasnienia mozgu. Mowie Ci, strasznie sie balam. Wczesniej nigdy nie zrobil takiego fikolka i sadzilam, ze jest bezpieczny. Na szczescie wszystko bylo ok. Mati ma tylko malego siniaczka na kolanku.
 
reklama
nasz tez spadl na panele i musialnie zle pofrunac spadl niesety na plecki chyba bo tak lezal....ale nic mun ie jest (przynajmniej nato wyglada)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry