Jestem, jestem!!! A suwaczek jest :-) .
Ja wreszcie (!) jestem, czekałam na to ponad 3 lata.
Wczorajszy test wyszedł pozytywny no i teraz się cieszę i umieram ze strachu jednocześnie żeby było wszystko ok.
Boję sie komukolwiek powiedzieć bo całe moje "otoczenie" czekało ze mną, a pamiętam jak to jest jak sie wszyscy z tobą cieszą, a potem jak nie wyjdzie to nie wiedzą co powiedzieć, jak się zachować itd, no więc nic nie gadam "szerszemu gronu" niż absolutnie najbliższe no i sie modlę o cud.
Od 3 lat po raz pierwszy jestem na dłuugim urlopie, który wzięłam po to, żeby zajść w ciążę (cywilizacja :-) , jak jesteś "biznesówą" to nie matką), no i miałam poszukać sobie lekarza itp, no i powoli, dopiero zajść (moje lekarki sprzed 3 lat są teraz tak oblegane, że nie ma sensu korzystać z ich "usług" - dostanie się do nich graniczy z cudem, nawet dodzwonić sie nie można).
No i tak się przygotowywałam, że zaszłam w 3 tygodniu urlopu (po 3,5 roku normalnego życia bez antykoncepcji - ale zapierniczania od rana do nocy!) to niesamowite jak organizm się broni jak jest przemęczony.
Weszłam na forum w nadziei, że znajdę jakiś namiar na sensownego lekarza w wa-wie ale po przejżeniu złotej listy widzę, że to nie tylko mój problem - chyba dłuższa czarna lista i mogłabym tam wielu, wielu dopisać. Gdyby któraś z Was mogła kogoś polecić będę wdzięczna.
No i trzymajcie kciuki bo tym razem nie przeżyję straty.
pozdrawiam słonecznie :-) .
