kathhe
mama 11.2007 i 10.2010
to zalezy , po rehabilitacji jest dwa dni spokoju, jest totalnie luzna i sie nie prezy a potem znowu zaczyna, chyba wymaga czestszych wizyt rehabilitantki , no tak ale fundusz przeznacza na to jedna wizyte w miesiacu!!! a rehabilitacja prywatna kosztuje 50zl za wizyte:-(zbankrutowac mozna. Jedyna nadzieja w Bartoszycach-jedziemy tam z mala w marcu na tydzien do szpitala na oddzial rehabilitacji, za darmo!no tylko ja musze placic za moj pobyt 16zl za dobe ale i tak wyjdzie taniej niz rehabilitacja prywatna bo teraz przychodzi do nas ta kobieta dwa razy w tygodniuWitam.
Dziś Tymka babcia zabrała na spacerek a mi udało sie poodkurzać mieszkanie. A po 16. jedziemy w końcu do ortopedy, ma nam powiedzieć, że z bioderkami wszystko w porządku!!! No.
Kathe a jak Wam idzie jedzeni odkąd rehabilitujecie Marysię? Minął płacz i wyginanie się?
Życzę miłęgo dnia. Mykam do kuchni, robić obiadek.
wiec bez sensu sie truc codziennie.

ale jakby bylo no tez bym nie skakala z mostu


wykąpaliśmy ją tym razem po 21 bo się zagadaliśmy potem amciu i o 22 smacznie już spała
to nie macie skierowania z poradni na cwiczenia?
jedna wizyta w miesiacu, przeciez to smieszne jest!!!