Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.




u nas jest dokładnie tak samo!! Dopiero 2 razy udało mu się zjeść bananaA dziś nasz syn dostał pół obranego jabłka i je zjadłpewnie dla Was to żadna nowość, ale Tymek jak sam cos jadł, to pakował sobie ogromne kawałki do buzi, nie dawał sobie ich wyciągnąć, starał się to przede mną schować połykając i dochodziło do tego, że się zatykał i dławił. Przerażające zadławienia przeżyliśmy kilka razy, i za każdym razem serce miałam w gardle. Dławił się jabłkiem, bananem, biszkoptem, chlebem... Ale w końcu mamy sukces. Syn pojął, że jeść trzeba powolutku, małymi kawałeczkami
.
chlebbek je ale pokrojony w kosteczkę, tak samo np. paróweczki, pomidorki, ogóreczki itp. bo zupki to musze mu nadal miksować, bo łachudra inaczej ruuszyć nie chce. Jedyne co to suche bułki na spacerze rabie 
tylko jeszcze mam dzisiaj zapisanie mojego starszaka do zerówki w szkole i zebranie.Poklikamy i ponadrabiamy wieczorkiemO dziękujemy kochana za życzenia dzisiaj tak naprawdę ma urodziny nwięc rozklejona jestemBeata wszystkiego naj dla sobotniego solenizanta. Czy to dziś Twój mąż wyjeżdża? Ty to masz życie od przyjazdu do przyjazdu.
.

ale mam PMS-a więc powinien zrozumieć ale jakoś tepy jest i nie kuma ze bym go najchętniej zabiła
A to bonus dostali rodzice juz chyba im wszystko jesdno 7 czy 8czesc dziewczyny
dzis mamy snieg z deszczem i nawet niechce mi sie nosa wytknac z domu i wogole nic mi sie niechce
slyszylyscie o tych 8-raczkach ktore urodzily sie w Stanach . Czy wogole mozecie to sobie wyobrazic najpierw ciaza a potem 8 takich malych . Wogole to mysleli ze ich jest 7 a przy porodzie wyszlo ze 8






tfu tfu żeby nie zapeszyć
Jak tylko położyłam ją w dobrą stronę, dałam misia i otuliłam kołdereczką poszła spać



i znowu mamy sukces kupkowy 

jedna kupka do nocnicza



)
Amandziucha lubi być ze mnąAluska, u nas tez "u mamy najlepiej" jak wychodze z auta a Oskar z mezem zostaje to nawet wtedy Oskar placze za mna... achhh, mamy synus...
a i ta grypa, to teraz lezec w szpitalu to przechlapane... nawet odwiedzin nie ma![]()


, ale jak zbliża sie godzina 16.00 to biegnie do drzwi woła tata tata ( bo o tej poże zwykle m. wraca) a jak małż przychodzi to od razu do niego ręce wyciąga
także po woli robi sie z niej "córeczka tatusia" 
więc ja se musze synka zmajstrować;-)
kilka par majtek teściowa kupiłaAluska, ja musze najpierw kupic Osakrowi majtusie - bo nie ma zadnychtylko pampersy
a ta Twoja cora to normalnie hest suuper!!![]()




stosunkowo udanego wieczorku
;-)

