Anulka ja o tych temperaturach nie słyszałam niskich;/ przynajamniej nie u nas:-) a śniegu faktycznie masakra jak dużo :-) ale super!;-)
Kilolek co do spacerków to my z Kapikiem uwielbiamy:-) i jedynie deszcz nas odstrasza:-) nawet -15 nam nie straszne:-) hihih
Mirka leń Cię dopadł:-) hihi zdróeczka życzymy:-)
wiecie co myślałam że na zawał dziś umre...
poszłam z Kapikiem na polko a ze mieliśmy coś załatwić to wrzuciłam go do samochodu odpaliłam silnik żeby sie grzało a ja chciałam ściągnąć folie co mam auto przykryte:-) żeby nie zasypało całkiem...no i wyodśnieżałam chcę wsiadac do auta a ono zatrzaśniete!!
Moja torebka z komórką kluczami do domu i zapasowym kluczem do auta w środku razem z kapikiem! centralny się zatrzasnął!! nie wiem jakim cudem drzwii od kierowcy nie zatrzasnęłam do końca...normalnie jakiś cud...takze wsyzstko sie skończyło dobrze ...ale mówie Wam w takich sytuacjach to o zawał nie trudno..:-) nigdy wiecej nie zamkne drzwi ak kapika wrzuce do auta...ufff
kto chętny na kaweczkę:-)