:-) czesc dziewczyny
ale mam do poczytania ale nie wiem czy dam rade
melduje ze z nami wszystko ok
poprostu nie mam sił..jestem masakrycznie osłabiona i po napisaniu postu moge isc spac
jak wczesniej komp był u mnie z przerwami właczony cały dzien tak teraz max godzine....
ciagle spie, dobrze ze Milena spi w miare duzo ostatnio jak ja (chyba jej sie udzieliło

)
jak sie jako tako pozbieram to tu wróce
ino teraz naprawde jestem do d....
z objawów to teraz tylko piersi...ból podbrzusza minął mi,chyba ze bardzo sie zdenerwuje to kłuje,ale samo z siebie juz przestało wiec czuje ze z fasolka wszystko ok :-)
co jeszcze?
1 kwietnia lece do meza z Milenka na całe 17 dni :-)
troche sie boje jak dam sobie rade na lotnisko,bo jezyk jako tako znam i to dwa, ale....wylatuje z Berlina a spowrotem z Oslo no i mam stresy czy sie tam nie zgubie
ok mykam
witam nowe kolezanki bo zajrzałam na liste listopadówek i widze nowe osobki :-)
do usłyszenia
