reklama

Listopad 2007

  • Starter tematu Starter tematu anetas
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Larvunia gratuluje mieszkanka:-) super ze szczęście sie uśmiecha do was:-)

co do kawy pije rozpuszczalna z mleczkiem:-) bo ją uwielbiam jami jami:-)
choć czasem jak gdzies do kogoś jade i nei ma rozpuszczalnej wypiję i sypaną czarna;-) :-)
 
ale Misia pisz dlaczego?????? aż sie normalnie przestraszyłam...ja dzis byłam u ginki ale na szczęscie wszystko ok..ale widze że nie znamy dnia ani godziny kiedy nas na patologie wziaść mogą...:-(
 
Misiu poprosze o dokonanie zmian w spisie listopadoweczek
mała korekta u nas bedzie :cool2:
jedyna niespodzianka nie ejst juz niespodzianką i bedzie miala na imie Hania :-)
lilka Hania bardzo ladne imie, dobry wybor:tak::blink:
Wróciłam od ginki. Jutro idę do szpitala na patologię ciąży. Mam czekać na telefon czy się zwolniło miejsce. Idę się pakować.
Misia czyli jednak szpital, trzymaj sie, szkoda ze bedziesz musiala sie pomeczyc w szpitalu, pewnie bedziesz tesknic za mezem i synkiem ale przynajmniej wszystko dokladnie sprawdza:tak: i bedziesz spokojniejsza;-) a to trzeba sprawdzic, sama wiesz. myslami bedziemy z toba!



Ja dzis spie u rodzicow bo moj maz zachorowal, bierze antybiotyki, oj cos go mocno wzielo:-( pewnie bym sie nie zarazila ale po co ryzykowac, niech sie wykuruje chorodupiec:-p czyli dzisiaj spie na starym lozku:-p w starym pokoiku:-p hehe ale dziwnie bedzie.
Dzis tez ide na pierwsze spotkanie do szkoly rodzenia, zamiast meza chorodupca biore mame:cool2: a co!niech babcia tez sie troche podszkoli:cool2:
 
dziewczyny spokojnie misia ostatnio pisala o tym ze ze wzgledu na kamien moze ja poloza do szpitala, trzeba sprawdzic czy wszystko ok. Dobrze ze to sprawdza, bedzie miala pewnosc ze nic sie nie stanie:tak:
Lekarz nic nie powiedział bo czekam na moją ginekolog aż wróci z urlopu. Nie ma zasięgu i nie mogę jej dorwać przez telefon, ale jestem przygotowana na to ze w pon kaze mi się stawić do szpitala na zbadanie wszytkiego, chociażby na usg nerek, bo rodzenie kamieni może wywołać w ciąży przedwczesny poród. Cały czas biorę nospę i brzuch mi się stawia, niby sytuacja pod kontrolą ale na bank moja ginka to sprawdzi, więc czekam grzecznie do poniedziałku... no chyba że coś się znowu zacznie dziac to bez pytania jadę na izbę przyjęć i niech mnie ratują...
 
reklama
Laseczki nie martwcie się!
Może to tak wyglądało że wpadłam jak burza, dałam taki suchy opis o tym szpitalu i mogłyście pomyśleć, że coś jest nie tak, otóż juz wyjaśniam:

Tak jak się spodziewałam idę do szpitala bo powiedziałam o tym kamyczku i o skurczach jakie czułam i jakie do tej pory sie pojawiają mimo brania no-spy, że nie moge chodzić bo mnie tak ta szyjka kłuje i że się martwię że sie skraca, no i po badanku dowcipnym jak i przez usg okazało się że szyjki mam aż nadto, więc się nie skraca. Szyjka ma 5 cm :tak: więc dłuuuga.
Ale tak generalnie idę na badanie nerek, moja ginka położy mnie na oddział gdzie hurtowo zrobią mi usg nerek bo kamyczki mogą blokować nerki i może się zrobić wodonercze, poza tym będę miała robiony posiew moczu, enzymy wątrobowe i ktg.
Jeśli ktg będzie wskazywało na to że mam "te" skurcze to może nawet mi podłączą kroplówkę z fenoterolem. Przyznam się że to mnie troszkę zmroziło no ale ginka mi powiedziała że mówi mi tylko taką gorszą wersje wydarzeń, a tak poza tym to mam wytrzymać te 4 tygodnie i będzie git.

Tak więc jak na razie idę się zdiagnozować po tych moich przebojach z nerami. Bedzie dobrze, hehe odpocznę troszkę od tego mojego diabełka... :cool2: także luzik w ramionkach! dzięki dziewczynki jestescie kochane :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry