Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
a u mnie siuśki całą ciążę "śmierdzą"... no ale węch mi się mocno wyostrzył, choć zawsze miałam dobry...
a wczoraj mój kot mnie zadziwił... nie odstępował mnie na krok. ja do wanny, on na pralkę. ja do salonu na fotel, on obok, ja do sypialni, on za mną... to samo dzisiaj od rana...
czyżby coś czuł?![]()
możliwe... choć to dla niego rywal będzie jakby nie było... trochę się obawiam jego reakcji na dziedzica....
Byl taki kochany, niestety zdechl :-( A najsmieszniejsze bylo to ze Julka mogla po nim skakac i wlasciwie nawet glowe moglaby wlozyc mu do pyska a on nawet sie krzywo nie spojrzal, a jak tylko zakupilismy drugiego psa, szczeniaka to byl tak o niego zazdrosny, ze uciekl razem z nim i wrocil sam (nigdy sam nie uciekal z domu, i to byl tez tylko jeden jedyny raz i jestesmy pewni ze zrobil to celowo i sie po prostu pozbyl rywala
).
szukaj innego szpitala...i jakto jakas rodzi na ip masakra:-Widzę, że się zaczęło dziać..
A mi po raz pierwszy w tej ciąży wszystko opadło..
Miałam jechać na IP na KTG, ale najpierw zadzwoniłam na patologię, czy jest dla mnie miejsce rezerwowane we wtorek, lekarz stwierdziła, że nie ma miejsc ani na patologii ani na porodówce, więc i tak mi porodu nie wywoła. I, że może po południu lepiej będzie się zgłosić, bo teraz na izbie jest dziki tłum, w tym jedna rodząca w gabinecie IP.. Czyli z KTG też moze być problem. Tak więc wychodzi na to, że 12 dni po terminie w te pędy powinnam szukać innego szpitala,niż ten, w którym mam: lekarza prowadzącego, kartę ze wszystkimi badaniami??? Mam dosyć! Mąż w pracy jak zwykle ma wszystko w dupie a ja zaczynam świrować.


Tak się zastanawiam, czy to może nie od stresu, może on faktycznie troche obawia się porodu i tego co będzie ???????????????? 






a wczoraj mój kot mnie zadziwił... nie odstępował mnie na krok. ja do wanny, on na pralkę. ja do salonu na fotel, on obok, ja do sypialni, on za mną... to samo dzisiaj od rana...
czyżby coś czuł?![]()
jak jestem przy kompie wskakuje łapami na nogi i tuli się strasznie, jak leżę, łapy na łóżku, mordkę położy i tak się na mnie patrzy

. tylko z drugiej strony nie zycze Mary by sie meczyla z porodem tak dlugo. :-)


mam skierowanie do szpitala od prowadzącego, żeby na IP wiedzieli od kogo jestemjestem jestem..u mnie bez zmian czyli cisza:-(ja pomimo przeterminowania nie mam dzis ktg i dobrze bo pogoad obrzydliwa:-)Dziubasku a Tobie gin nie dal juz skierowania do szpitala na wywolywanie??
Więc trzymamy kciuki za Mary-Mary!!:-):-)niech się wyrobi szybciutko i tatuś zdąży przytulić maleństwo..WIADOMOSC OD MARY MARY (nie wiem czy ktos juz poinformowal):
wczoraj przyjeli ja do szpitala. dzis wyblagala wywolanie porodu z racji wyjazdu L. na morze. przed godzinka dostala masc na rozmiekczenie szyjki. strasznie sie boi, ale juz nie moze sie doczekac.
no i liczy sie teraz kazda godzinka, bo L. wyplywa jutro rano.
osobiscie mam nadzieje, ze malutka urodzi sie minute po polnocy, co by byla dlugo wyczkiwanym i jakze szczesliwym (13-to piatkowym) dzieckiem. tylko z drugiej strony nie zycze Mary by sie meczyla z porodem tak dlugo. :-)
a u nas byla pol godzinki temu polozna. malutki w ciagu 4 dni przybral 200 gramow !! jak to ujal moj mezus - mam super mleko w super cyckach![]()
:-):-)..Fajnego musisz mieć mężusia;-)