• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

niunians masz racje:tak:jedz jedz hhihhi
ja to jak do domu wróciłam zjadłam 8 parówek gotowanychh i do tego 5 kanapek:szok:
więciej niż mój D :-D:-D:-D a on na mnie oczy:szok: a ja do niego..."zrób mi jeszcze":-D:-D:-D
 
reklama
Hej wszystkim :-) Chyba jestem najbardziej przeterminowaną listopadówką :( Codziennie rano zalapuje dołek, ze nic się w nocy nie zaczelo dziac i chyba juz się to nie zmieni do poniedziałku, a później to trzeba będzie wspomaganie dodać, a tak liczyłam, że sie wyrobimy w listopadzie... ehhh szkoda, no ale najważniejsze, zeby dzidzia byla zdrowa. Póki co rusza się tak jak zwykle i "strzela baranka" prosto w otworek :-D Co do jedzenia, hmm... trzeba się jakoś odstresować hehe ;-)
 
Hej wszystkim :-) Chyba jestem najbardziej przeterminowaną listopadówką :( Codziennie rano zalapuje dołek, ze nic się w nocy nie zaczelo dziac i chyba juz się to nie zmieni do poniedziałku, a później to trzeba będzie wspomaganie dodać, a tak liczyłam, że sie wyrobimy w listopadzie... ehhh szkoda, no ale najważniejsze, zeby dzidzia byla zdrowa. Póki co rusza się tak jak zwykle i "strzela baranka" prosto w otworek :-D Co do jedzenia, hmm... trzeba się jakoś odstresować hehe ;-)
ja 12 dni :)
malina 14 moze nas pobijesz hehe :)
 
a ja po srodku bo 13 :-D

a mowilam ze mialam zielone wody jeszcze?
a z ta pepowina wokol szyji to polozna tlumaczyla sie ze nie maja dobrego usg na ktorym widac byloby pepowine :eek: cos mi sie wierzyc nie chce...
u mnie wody tez zielone ale pewnie ze po terminie a u mnie lekarz robil usg ale nie sprawdzal pepowiny ... cale szczescie w miare szybko zrobili ta cc
 
u mnie wody tez zielone ale pewnie ze po terminie a u mnie lekarz robil usg ale nie sprawdzal pepowiny ... cale szczescie w miare szybko zrobili ta cc

Na moje to tez powinnam miec cc...oczywiscie sie ciesze, ze nie mialam cc i ze udalo sie bez naciecia, ale mogli mi udusic moje malenstwo. Do tego musieli jeszcze ja obracac, zeby ta pepowine zdjac, dobrze ze jej glowy nie ukrecili :zawstydzona/y: normalnie bylam w szoku jak ja zobaczylam z ta fioletowa glowka i wybroczynkach na glowce :zawstydzona/y:
 
ja też miałam zielonkawe wody, 9 dni po terminie. Mnie nacieli, ale ja chciałam, nie zniosłabym dłużej tego bólu. Zresztą opisałam to dość szczegółowo na wątku o porodach. Po porodzie uważam nacięcie za zbawienie. Nic nie boli, teraz delikatnie ciągnie, ale jest na prawdę w porządku i szybciej urodziłam :)))
 
nic sobie nie uroisz bo jestes madra babka i jeszcze troche poczekasz :)
ja tam na twoim miejscu najadlabym sie na zapas :-D
jja ostatnie dwa dni przed porodem objadlam sie nalesnikami i ryba, popijalam spritem :tak:, do dzisiaj mam ten smak w buzi

Masz racje... jeszcze wcinam wszystko co sie da a najbardziej opycham się czekoladą popijaną pepsi... Jedyna moja radość... hehe:tak:
 
Widze, ze wszystkie "przeterminowane" sie najadają na zapas hehehe
ja mam ostatnie dwa dni jakiegos speeda, nic, tylko gotuje, no i potem jem :-D wczoraj wieczorem nawet rybki w occie takie opiekane marynowalam :tak:
no i sprzatam na okraglo, a pomyslec ze niedawno to mialam dni, ze ciezko bylo wstac z lozka.
Czop mi niedawno odszedl, w poniedzialek mam juz isc na oddzial... ale ciezko juz sie bedzie "zalapac" na listopad... synek to raczej uparty po tatusiu bedzie :-) Ciezki moj los ;-)
 
reklama
Widze, ze wszystkie "przeterminowane" sie najadają na zapas hehehe
ja mam ostatnie dwa dni jakiegos speeda, nic, tylko gotuje, no i potem jem :-D wczoraj wieczorem nawet rybki w occie takie opiekane marynowalam :tak:
no i sprzatam na okraglo, a pomyslec ze niedawno to mialam dni, ze ciezko bylo wstac z lozka.
Czop mi niedawno odszedl, w poniedzialek mam juz isc na oddzial... ale ciezko juz sie bedzie "zalapac" na listopad... synek to raczej uparty po tatusiu bedzie :-) Ciezki moj los ;-)

Z tą upartością po tatusiu to coś o tym wiem... chociaż mąż twierdzi, że po mamusi :-p Co do porządków to też ostatnio sprzątam i sprzątam... Niestety nawet mycie okien nie pomogło... no cóż, za dobrze naszym dzieciom w brzuszku...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry