Ja odstawilam oilatum, bo mała źle na niego reagowała - płaczem... Kojarzyła jego zapach z kąpielą (mam niebieski oilatum) i stąd te "wyczyny" przy wkładaniu do wanienki. Teraz mam Nivea Baby i było już lepiej - płakała, ale bez zanoszenia się. Tak popiskiwała raczej.
a jak wkładasz córcię do wanienki pleckami, czy brzuszkiem ??????????
Eliza przy pierwszych kapielach strasznie płakała, na szczęście wtedy była u nas moja mama i podpowiedziała nam żebyśmy małą zaczynali kąpać od placków, czyli brzusiem i twarzyczką do wanienki, wtedy dziecko widzi co się z nim dzieje. Zanużanie najpierw pleców było dla niej szokiem, nie wiedziałą co jest grane, robiła zdziwioną minę a potem jeden wielki krzykkkkkkkkkk. Teraz uwielbia się kąpać, nawet z nami współpracuje, bo podpiera się raczkami :-)
anja_27 jeleli chodzi o sprzątanie, to ja tez musze mieć wszystko porobione ;-);-);-) tak jak zawsze mówiłam, ze nie będę zachowywać się, tak jak moja mamuśka, tak teraz normalnie identycznie




Mój mąż też stara się pomagać, ale ja czepialska, czasami, zniechecam go do inicjatywy, ostanio mi powiedział, że co nie zrobi to ja i tak muszę poprawić, to, to jest bezsensu................
Wkurzyłam się, ale potem pomyślałam i stwierdziłam, ze odpuszczam zabawę w perfekcyjna panią domu ;-);-);-);-) ojjj ciężo mi to idzie, w sobotę co chwilę musiałam "ugryść się w język", bo już chciałam komentować, to jego sprzątanie heheheh Ciężo ma chłopinka czasem ze mną



