My tez mielismy chrzciny w domu. Roboty bylo duzo, ale pomogla mi mama. W dniu chrztu bylo troche nerwowo bo obiad sam sie nie przygotuje ale dałysmy rade. Pomogla taz moja starsza siostra i bratowa ;-) Mala caly czas prawie spala wiec nie bylo tak zle. Sprzatania bylo bardzo duzo, a naczyn do mycia 

, gdyby nie moja kolezanka to zmywalabym do dzis haha. Bylam strasznie zmeczona/wykonczona i szczesliwa. Moze bylo duzo roboty ale napewno nie wydalam 600-500 zl. Dodam ze bylo 20 osob


, gdyby nie moja kolezanka to zmywalabym do dzis haha. Bylam strasznie zmeczona/wykonczona i szczesliwa. Moze bylo duzo roboty ale napewno nie wydalam 600-500 zl. Dodam ze bylo 20 osob
Ostatnia edycja:

a w biurze obsługi klienta powiedzieloi jej przed wyjazdem, że płaci się tak jak w kraju za tą usługę. Na szczęście rozmowa była nagrana, osoba informująca - ukarana, a siostra ma uraz do konca życia. Nie dąło się odkręcic, trzeba bylo zapłacić...

mowie Ci, masakra jakas