Ja, tak zupełnie szczerze to nie zrozumiałam wypowiedzi Kilolka. Ja już nie wiem czy można czy też nie można dyskutować bez emocjonalnych argumentów, czy można czy też nie zwracać uwagę na cokolwiek i komukolwiek. Mam wrażenie że niektóre Panie mają bardzo niskie poczucie własnej wartości i to przekładają na forum, tak jakby forum było całym ich życiem, jakby nie istniał świat poza forum. Ja nigdzie, przenigdy nie napisałam że matka z wykształceniem niższym jest/będzie złą matką, ja napisałam że wiem i wierzę w to że każda z tu obecnych kocha swoje dziecko i stara się być najlepsza matką na świecie. Naprawdę nie rozumiem skąd inne wnioski. A że mam takie a nie inne zdanie na temat np przekluwania uszu niemowlakom - chyba mam prawo? Czy nie mam? Czy tez mam prawo zdanie miec ale nie mam prawa go wypowiadac? Jesli argumentow brakuje to operuje się tu onomatopejami. Kazdy (niemal) post jest traktowany emocjonalnie i brany "do siebie" to niezdrowe.
Czesc OLI

jak mała?