natalunia
mamusia :)
Lekarze nie robili problemów, ale pytają zawsze dlaczego tak robię. Poprosiłam ich o maila i przesłałam im informacje i pożyczyłam książki na ten temat. Są tolerancyjni. Dostałam 3 upomnienia od przychodni (formalności) teraz do akcji wkroczy pewnie sanepid. Ale nie dam zaszczepić dziecka, bo wiem jakie to ma konsekwencje i tyle. Na dodatek nie wierzyły mi, że mała siedzi, rozpoznaje ludzi, przerwaca się sama na boki i kilka razy udało jej się przewrócić z brzuszka na plecki i odwrotnie. Szybciej się rozwija. Ostanio pokazuje nawet swoją nieśmiałość wobec mężczyzn. Jak widzi jakiegoś faceta, to chowa się z zawadiackim uśmieszkiem i spogląda przez moje ramięNatalunia - zgadzam sie z Tobą![]()
A powiedz nie mialas problemow z lekarzami itp ze nie szczepisz, czy to nie jest obowiazkowe szczepienia?? Nie mialas np nieprzyjemnosci ze strony lekarzy, przychodni?? Ja jak sie zastanawiam to widze duze zmiany zachowania synka po kazdym szczepieniu, np zmiany ze snem i to sa zmiany stale a nie np jednodniowe. Np po ostatnim szczepieniu przestal niemal zupelnie zasypiac w dzien, wczesniej usypial kilka razy dziennie, w wozku, na macie, lozku no wszedzie a po szczepieniu spi raz na spacerze a pozniej tylko godzinke ok 16 i trzeba go ululac. Moze to ma zwiazek ze szczepieniem. Po pierwszym tez mu sie cos pozmienialo ale nie pamietam co
Nie wiem dzięki temu co to kolki, wysypki, alergie i inne powikłania, które powszechnie uznawane są za normalne. Szczepiłam tylko na gruźlicę, bo tego nakazuje konstytucja. Zaraz potem podałam jej "antidotum" na powikłania poszczepienne i zniknęły problemy.


pierwszy raz coś takiego mam ... jak nie przejdzie to sie do lekarza wybiore bo rano małej nawet nakarmic nei mogłam bo butelki utrzymac nie mogłam