Hej laseczki.
Nie mam dobrych wiadomości.Udało mi się wczoraj dostać do lekarza.Wyznaczył termin na 12 listopada i że to 5 tydzień,a następnie zrobił usg na którym nic nie było widać:-

-(Dosłownie nic.
Powiedział że albo to jest wczesna ciąża albo jej nie ma.:-

-

-( Mam przyjść za dwa,trzy tygodnie.
Liczyłam że od zapłodnienia to jakieś ponad 3 tygodnie.Po wizycie zrobiłam test jeszcze jeden i wyszła jedna krecha a okresu jak nie było tak nie ma.
(poprzedni test robiłam z rana i wyszły dwie kreski w tym jedna bladziutka)
Załamka:-(Nie wiem co myśleć:-(
Nie wiem co o tym myśleć, ale nie powinno się chodzić tak wcześnie do gina bo tylko czlowiek sie zamartwia.
Na pierwszą wizytę piszą, żeby isć w 7 tygodniu najlepiej, a Ty poszłaś w 5 i po cholerę.
Nie chcę Cię urazić, ale zrozumcie, że nie u każdej osoby coś widać już w 5 tygodniu !
Myślę, że test coś sfiksował i ciąża jeszcze będzie za jakieś 2 tygodnie.
Cześć dziewczynki.
dziewczyny ja bardzo źle się:-

-

-

-

-( czuję i nie wiem co robić . Na zwolnienie teraz nie mogę pójść. Bardzo meczą mnie wymioty i ogólnie bardzo słaba jestem. Nie mam siły ani chęci na nic. Co mam robić doradźcie dobre kobitki. U was tez tak jest?
Ja oprócz bóli podbrzusza i jajników dobrze się czuję.
Nawet mdłości nie mam -póki co :-)
Cześć Dziewczyny!
Widzę, że przybyły nowe osoby! Witam serdecznie i gratuluję :-)
Ja mam złe przeczucia - wczoraj wieczorem znów pojawiły się brązowe plamienia. Coś mi się wydaje, że z mojej ciąży znów nic nie będzie
Hmmmm to niedobrze. Skontaktuj się z lekarzem.
Ja też pracuję i okropnie się czuję, jeszcze narazie to spokojnie bo mogę pościemniać ale samo siedzenie i nudności albo senność doprowadzają mnie do szału........ja nie mam wyjścia muszę mieć pewność że jest ok z moją dzidziśą to im powiem, bo pracuję od października, u mnie nie znoszą zwolnień, więc jak już pójdę na zwolnienie to do końca
[/quote]
Współczuję, mnie "tylko" brzuch boli i jajniki. Ciąglę muszę wstawać od biurka i iść się przejść.
W pracy też powiem dopiero jak będę po wizycie u gina.
Ale o L4 nie ma mowy, muszę najpierw nauczyć koleżankę całych kadr i płac.........MASAKRA !
Bura nie trać nadziei. Zabraniam tak źle myśleć i już. Głowa do góry, wszystko będzie dobrze. Trzymam za Was mocno kciuki.
Ja jestem na zwolnieniu od początku ciązy i to bez skrupółów żadnych. Jestem już po przejściu i dziecko jest najważniejsze, także teraz leże w domu i odpoczywam. Nie pamiętam, kto to pisał, ale nie wahaj się i idź na zwolnienie, jeśli nie od gina to od rodzinnego na razie, jak ktoś sugerował też. Pomyśl o sobie 9 ja wcześniej tez się wahałam, iść na zwolnienie czy nie, a potem było już za późno).
Pozdrowionka.
Chciałabym tak umieć bez skrupółów pójść na L4 i juz !!
Ale nie potrafię, bo wiem że zostawię ważną działkę . To są kadry, płace. Jestem sama w dziale.Musi ktoś to umieć robić, a jak sobie pójdę z dnia na dzień to ludzie nie dostaną wypłaty, bo ani nikt nie zna programu, ani przepisów itd.
Także to nie takie proste. Jakbym była sprzedawcą w sklepie, albo sekretarką to ok-zawsze ktoś tam zastąpi......... a tak dupa......
Dziewczyny a co wiecie o ciąży biochemicznej i pozamacicznej ?
Często one się zdarzają?
Mam obsesję, że może zarodek jest nie tam gdzie trzeba.........
Zwariuję do 25.03.....