reklama

Listopad 2009

reklama
Mariśka daje czadu, została dziś na 2-3 godziny z babcią i wyła pod drzwiami prawie non stop. Nie pomagało noszenie, tulenie itd... Dopiero na dworze przysnęła, ale lekkie przebudzenie i płacz dopóki mnie nie zobaczyła. Moje rozpieszczone maleństwo
 
my już w NO , Kubie idą kolejne zęby i wybrały sobie czas na podróż :wściekła/y: więc cały dzień były jęki, stęki ,marudzenie i wielkie śmierdzące kupska :szok: , myślałam że wysiąde po drodze , mam nadzieje że się szybko przebije
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry