reklama

Listopad 2009

ja już nie wiem co się u nas dzieje, bo zeby niby wczoraj wyszłyy, a dzisiaj marudzenie potworne, płacz, poty jakieś, kurcze... myslę sobie,z e może duż ete zęby i jeszcze sie cąłkiem nie przerżnęły ale on jakiś dziwny jest. A najbardziej mnie niepokoi, ze ciagle słyszę jak mu w brzuszku burczy, a on jeśc nie chce. Chyba jutro przejde sie do lekarza, bo juz nie wiem.

Kilolku a może coś mu zostało na żołądku? Wtedy też burczy w brzuszku.

***** K nie dotarł do pracy i ma wyłączony kom ;/

Lagajka, kochanie, nie zamartwiaj się na zapas, spokojnie! Trzymam kciuki!!!
 
reklama
Znalazł się książe małżonek - mówi że zasłabł w tramwaju i poszedł do praskiego na izbę przyjęć, zmierzyli ciśnienie i odesłali do przychodni rejonowej. Nie wiem co mam myśleć bo nie było z nim kontaktu 4 godziny, a dzwoniłam do tego szpitala i mówili że nikogo takiego u nich nie było ;/
 
Hej laseczki :) udało i sie dorwac kompa. Malyma tu problemy z zasypianiem , alejakos dajemy rade. Duzo zwidzamy i pogoda nam sprzyja . Dzis na przyklad bylismy w Harrodsie i tam poczulam sie biedna jak mysz koscielna :)
poza tym jak obserwuje tutuejsze mamy to dochodze do wniosku , ze my z naszymi malucham sie piescimy :)
buziaki

oj ale wam fajno:-) Marta jak lot??

Mamy 2 kolejne ząbki!!!! Uff teraz powinno byc trochę spokoju :D

no to podwójne GRATULACJE!!!!:-):-)

Dziewczyny czy są u listopadówek jeszcze jakieś bezzębnę szkraby, czy to tylko mój świeci gołymi dziąsłami ?

Sylaba a jak u was z nocnikiem?? robi Daniel jeszcze w pieluchy czy już wszystko w nocniku ląduje:-)??

Kira zobaczylam Twoja syngature :D

i patrz na to

[video=youtube;o4x-VW_rCSE]http://www.youtube.com/watch?v=o4x-VW_rCSE[/video]

hahahahahahahahaha ELMO is the best!!!!

ja już nie wiem co się u nas dzieje, bo zeby niby wczoraj wyszłyy, a dzisiaj marudzenie potworne, płacz, poty jakieś, kurcze... myslę sobie,z e może duż ete zęby i jeszcze sie cąłkiem nie przerżnęły ale on jakiś dziwny jest. A najbardziej mnie niepokoi, ze ciagle słyszę jak mu w brzuszku burczy, a on jeśc nie chce. Chyba jutro przejde sie do lekarza, bo juz nie wiem.

ja też bym poszła

***** K nie dotarł do pracy i ma wyłączony kom ;/

lagajka nie stresuj się zobaczysz że to jakieś nieporozumienie
 
Znalazł się książe małżonek - mówi że zasłabł w tramwaju i poszedł do praskiego na izbę przyjęć, zmierzyli ciśnienie i odesłali do przychodni rejonowej. Nie wiem co mam myśleć bo nie było z nim kontaktu 4 godziny, a dzwoniłam do tego szpitala i mówili że nikogo takiego u nich nie było ;/

Po pierwsze to SUPER że wszystko ok!
Po drugie na pewno ma jakiś papier na dowód:-D;-)
 
Czesc dziewczyny, musze sie wam wyplakac, bo nie mam gdzie... mala spadla dzis rano z lozka, nie wiem dokladnie jak upadla, bo poleciala razem z poduchami (ktore mialy zaslaniac brzeg lozka zeby nie spadla swoja droga...ehhh) czesciowo na poduchy, ale uderzyla czolem w prog drewniany na zlaczy sciany z podloga i rozciela sobie skore na czole. Plakala kilka minut u mnie na rekach a potem tulila sie i tulila... a ja nie chcialam jej puscic z ramion, chwilowo mialam wrazenie, ze zostaniemy tak na zawsze....
Najgorsze, ze to tylko moja wina, bo sie nie obudzilam jak ona wstala i zaczela sie wiercic...no i wiedzialam, ze tak sie moze stac i odwlekalam poprzesuwanie mebli w pokoju.... mialam dosunac lozeczko malej do lozka bo wiedzialam, ze sie drapie na te poduchy (wiadomo, dzieci ida tam, gdzie nie wolno najchetniej), odkladalam to i odkladalam, az spadla.
Teraz usypia mi przy piersi, a ja mam mega dola i plakac mi sie chce..........no i wiem, ze jeszcze nie raz bede przezywac to samo, ale teraz jest mi tak zle...
 
Pianistko spokojnie! Jak wygląda ta ranka na czole? Może wybierz się do lekarza? Z tego co wiem krótko po silnym uderzeniu (choć nie wiem czy czoła to dotyczy) nie wolno pozwolić dziecku zasnąć i należy pojechać na IP bądź obserwować. Nie chcę Cię denerwować, ale ja bym sprawdziła, tym bardziej że ranka jest. Nie trzeba zeszyć?
No i nie martw się, głowa do góry!
 
Pianistko spokojnie! Jak wygląda ta ranka na czole? Może wybierz się do lekarza? Z tego co wiem krótko po silnym uderzeniu (choć nie wiem czy czoła to dotyczy) nie wolno pozwolić dziecku zasnąć i należy pojechać na IP bądź obserwować. Nie chcę Cię denerwować, ale ja bym sprawdziła, tym bardziej że ranka jest. Nie trzeba zeszyć?
No i nie martw się, głowa do góry!

Kochana, to wyglada jak starta skora, czy male rozciecie, ale nie krwawi i na pewno nie trzeba szyc. Dzis niedziela, na pogotowiu wysiedzialabym sie sporo a nie chce jej meczyc, no i wyslali by mnie i tak do domu (jesli w Polsce wysylaja w takiej sytuacji to tu, w UK tym bardziej). Czytalam sporo i jesli nie ma objawow wstrzasnienia mozgu (wymiotow, utraty przytomnosci itp.) to nic nie zrobia, trzeba dziecko obserwowac.
Bede wiec ja bacznie obserwowac i jakby cos, to jutro pojde do lekarza jesli cos bedzie nie tak. Ona spadla 2h temu, a teraz spi, bo jej pora do snu, ale i tak sie zamartwiam, bo najgorsze, ze to jest moja wina... caly czas nie moge sobie darowac........
 
Och to dobrze, napisałaś w takim tonie jakby krew leciała i się trochę wystraszyłam ;)
Głowa do góry! Nie na wszystko mamy wpływ, jeszcze nieraz będzie siniak,, guz czy starte kolano, a u dziecka np 3-4-letniego to całe nogi w siniakach to jak najbardziej norma ;)
Nie rób sobie wyrzutów, naprawdę!
 
reklama
Znalazł się książe małżonek - mówi że zasłabł w tramwaju i poszedł do praskiego na izbę przyjęć, zmierzyli ciśnienie i odesłali do przychodni rejonowej. Nie wiem co mam myśleć bo nie było z nim kontaktu 4 godziny, a dzwoniłam do tego szpitala i mówili że nikogo takiego u nich nie było ;/
przeciez nie zmyslalby z powodu 4 godzin, a pytanie co mu jest jak zasłab i czemu nie dal ci znac ze idzie sie zbadac
najwazniejsze ze sie znalazl, widzialas sie z nim juz?
Kochana, to wyglada jak starta skora, czy male rozciecie, ale nie krwawi i na pewno nie trzeba szyc. Dzis niedziela, na pogotowiu wysiedzialabym sie sporo a nie chce jej meczyc, no i wyslali by mnie i tak do domu (jesli w Polsce wysylaja w takiej sytuacji to tu, w UK tym bardziej). Czytalam sporo i jesli nie ma objawow wstrzasnienia mozgu (wymiotow, utraty przytomnosci itp.) to nic nie zrobia, trzeba dziecko obserwowac.
Bede wiec ja bacznie obserwowac i jakby cos, to jutro pojde do lekarza jesli cos bedzie nie tak. Ona spadla 2h temu, a teraz spi, bo jej pora do snu, ale i tak sie zamartwiam, bo najgorsze, ze to jest moja wina... caly czas nie moge sobie darowac........

uuuuuu biedulka jedna i druga, juz po wszystkim pewnie sie najbardziej wystraszyla samym upadkiem
nic sie nie stalo i musicie sie oby dwie uspokoic i tulic, tulic..... to najlepsze lekarstwo na smutki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry