My właśnie wrócilismy z pubu, wiem wiem mowilam ze wiecej nie pojde. Kolega "oblewał" narodziny corki, wiec poszłam, a własciwie pojechałam i bylam szoferem. W takich chwilach załuje ze mam prawko , faceci sobie piwkowali a ja rodzynek musialam odwiezc towarzystwo do domów. Chociaz dobra pizze zjadlam. Mała zostala z babcia i śpi smacznie. Jeju ale fajnie, chyba codziennie bede uciekac na wieczór hehehehe (żartuje)

). Jak tak bolesnie ci zabkuje to mozna dawac IbufenD przeciwzapalny co 8h, dziecko tak nie cierpi. No i gryzaki schlodzone u nas sie sprawdzaja, ale musze podac ibufen najpierw bo inaczej gryziemy sciany i on i ja.
, musze koniecznie łożko obnizyc. Paweł to poszedl ze wszystkim do przodu jak miał tak 10 i pół miesiaca, teraz postepy jeden za drugim, troche musialam sobie poczekac na te piekne chwile
Was e-ciotki też witam