reklama

Listopad 2009

reklama
Hej. Mnie znó katar dopadł matko dopiero co sie przeszło całej trójce i znów to samo. Oby mały nie załapał kataru.Ja mam @ i nic mi sie nie chce. Dziś kończymy 11 miesięcy.
Wczoraj kupiłam sobie botki , bo nawet nie miałam i chyba za małe albo nie rozchodzone ..Zawsze kupuję 36-37 . Te 36 i tak dziwnie w nich :P
 
Kasiiula.....to moja normalna waga pomiedzy 49-51 kg. Idąc do slubu z całego tego zamieszania miałam 47 kg. Teraz 60 hm jak wygladam... powiem Ci ze normalnie :-D:-D jest wiecej ciałka tu i tam ale ogólnie nosze rozm 38, nie wygladam na otyłą :) wtedy 34 ew 36 i mam nadzieje ze tak jeszcze bedzie.... tam schudnac to nie problem tylko jak ja mam brzuch stracic...a i motywacje cienkie bo mały wysysa ze mnie wszystkie siły i po prostu nie chce mi sie myslec o cwiczeniach i dietach. Ale ja sie za siebie wezme :eek::laugh2::laugh2::rofl2:

A ile masz wzrostu?


Wyjątkowa niestety w pl numeracji nie ma połówek, a ja mam 37,5 jak nic. #7 za małe, 38 za duze. Do tego mam wrażenie że prawa stopa mniejsza od lewej :D
 
Martuśka no no :) nawet męża swojego dziś nei przebijesz hehe :) a ja dzis zapiekanke robie :) ide na łatwizne a to i tak na wieczór dopiero bo meżusia mojego nie bedzie do wieczora bo wyjechal gdzies w świat ;-) dobrze ze samochod wzielam to ja nie uwieziona w domu ;] wiec Pawełek wstanie to załaduje zmyware wskocze do wanny i lece chyba do BOTI o ile mi sie nie odechce heheh :D słonko tak ślicznie swieci ze plac zabaw koniecznie trzeba zaliczyc :)
 
reklama
I ja się witam z rana... znowu Was 2 dni zaniedbałam, oj jaj niegrzeczna :P Jednak powiem Wam, że każdy mój dzień zaplanowany, cały czas albo ktos przychodzi albo ja gdzieś jade. Dzis mam zamiar jechac do Pepco i do Biedronki bo sa fajne rajstopki dla małego, przynajmniej były...hehe...
Aza podziwiam ze nie macie kafli w kibelku hehe...ale do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic:-)to wprowadzaliscie sie i co mieliscie zrobione??
Moja droga, ja jak się wprowadziłam miałam tylko w sypialni pomalowane ściany i położoną podłoge. W kibelku mieliśmy powieszony kibelek i zlew. Nie mieliśmy nigdzie wiecej nic zrobionogo czyli łyse ściany, betony na podłogach, w kibelku zamiast drzwi to firanka :))). Po 3 miesiącach mieliśmy do połowy położone kafelki w łazience i wstawioną wanne. W kuchni stała zmywarka na styropianie a na suporeksach postawiliśmy stary blat i w nim była wmontowana płyta indukcyjna. Obok tylko jeszcze stała lodówka i na kartonach stał stół. Tak sobie żyliśmy do zajścia w ciążę. Przed urodzeniem dziecka zrobiliśmy jego pokój a salon z kuchnią zrobiliśmy tego roku przed wakacjami więc troche to trwało biorąc pod uwagę,że zaczeliśmy mieszkać pod koniec 2007 r. Najgorsze jest to, że już kilka rzeczy bym zmieniła :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry