Kasiiula
mamusia Pawełka :)
My juz po jedzonku
napchałam sie starsznie Paweł duzo nie jadl bo kurde sokiem i flipsami chyba sie zapchał aj łobuz
zaraz tata przyjedzie to moze z nim zje
) ogólnie dzień spokojnie minał/mija
Pawełek dzis przyniosł mi w raczce aparat i mowie choc skarbie nałozymy to uciekł do przedpokoju w kąt stanal zacisnał zeby zamknał oczy i stał nałozylam raz dwa i uśmiechnał sie i pobiegł do zabawek
) a zdjał bo wział mamy grzebień i musiał oczywiscie poprawić swoja blond czupryne
po 2 dniach moge powiedzieć ze mam "inne" dziecko
))))
Pawełek dzis przyniosł mi w raczce aparat i mowie choc skarbie nałozymy to uciekł do przedpokoju w kąt stanal zacisnał zeby zamknał oczy i stał nałozylam raz dwa i uśmiechnał sie i pobiegł do zabawek



A kot jak gdyby nic spokojnie wyszedł ziewając z kanapy, łobuz jeden. No nie jego wina, to jego natura;-) już chciałam szafy odsuwać, a patrzę, kot wącha koc. A go podnosi a tam chomik wystraszony! Zaraz go do klatki,biedaka jednego, co ten musiał przeżyć:-( wstyd mi że klatki po posprzątaniu jej nie odłożyłam na miejsce