Witajcie
ale mialam ciezka noc, Kuba nawet spokoi, przespal ladnie a ja...MASAKRA! Myslalam, ze pluca wypluje w ktoryms momencie, goraczka wysoka, szok. Ja rzadko choruje ale teraz to mnie wzielo...a za 10 dni lecimy do Polski (powinno przejsc). Kubus jak sie obudzil dzisiaj po 8 to mial 38 st. dalam na zbicie i teraz jest ok ale strasznie mi Go zal

malo tego, przed chwila maz dzwonil z pracy ze chory

jeszcze tego brakowalo...
nie mam na nic sily, tyle co pranie wstawilam i koniec na tym
etna - bardzo ladnie kozaczki
aga - milego lotu

jak znajdziesz chwile to zapraszam do mnie
kilolek- niezlych masz chlopakow

ale nie denerwuj sie na nich

moj tez juz probowal sie tuszem malowac itp. ale wszystko pochowane

teraz jak ja sie maluje przed lustrem to siedzi kolo mnie i mi podaje wszystko po kolei
a jesli chodzi o zabkowanie to u nas na szczescie jakos lekko to idzie

nie odczulam, ze Kubie ida zeby jeszcze ani razu (no moze przesadzilam-raz przez dwa dni marudzil, nie wiedzialam o co chodzi ale podczas zabawy zauwazylam, ze dwa zabki doszly). Jemu pozno zaczely wychodzic bo jak mial 9 miesiecy to byl pierwszy zabek ale chyba nadrobil bo teraz ma juz 13

ida jak grzyby po deszczu
