reklama

Listopad 2009

dziubasku - jak to dobrze, ze juz jestescie wszyscy w domu i ze wszystko ok;)
Teraz bedzie juz tylko lepiej;) zycze Ci przespanych nocy i zdrowka dla Filipka!
A jak Olafek zaragowal na braciszka??:)
martolinka ale jestes szybka, posprzatane juz, po spacerze <szok>

dziewczyny ale sie dzisiaj beznadziejnie czuje, masakra jakas:( zimno mi, glowa mnie boli, niedobrze mi, nic mi sie nie chce, maz wlasnie robi obiad bo nawet sily bym nie miala:(
milego dniaa
 
reklama
dziubasku zdrówka i żeby Filipek zdrowo rósł , a jak Olaf??
martolinka jesteś niesamowita ja o 7 to nie wiem jak się nazywam i ma problem zwlec się z łóżka
pola jakby mój chociaż raz chciał wyręczyć mnie w gotowaniu to chyba byłoby święto heheh ale co tam ja lubię gotować tylko pomysłów czasem brak
 
Ania Sm ja jestem raczej z rannych ptaszków :) wolę wstać o 7 , ale dłuzej jak do 23 trudno mi wysiedzieć. Jestem na tyle specyficzny przypadek , ze na studach nigdy nie uczyłam sie dłuzej niz do 20 , bo moj mózg juz nie pracował. Szłam wstać i nastawiałam budzik na 4 -5 i do roboty :)
 
Dziubasku, dobrze, że już w domu. Zdrówka.

Agrafka, gratuluję!

A my wycieramy sami nosek :D tzn tak naprawdę michał bierze chsuteczkę przykłada do noska i dmucha :D tylko nie zawsze dokąldnie przyłoży i czasem glutki bokiem wyskakuja :D ale i tak jestem dumna
dziś nawet nieco obiadku zjadł - 1 paluszek rybny i nieco zimniaków a groszkiem obrzucal mieszkania a potem sala taki w przeselku patrzyla na te groszki, trzymal sie za lepetyne i biadolil "ojojojoj"
 
Dziewczyny ja codziennie sprzątam ale co z tego jak odkurzacz ciągle nie schowany bo wiecznie po Olim odkurzam, dam mu chrupki, czy musli, czy płatki a on hop z miseczki na podłogę w kuchni i albo je albo rozgniata, lata z bułką po całym mieszkaniu i do sypialni na lozko mi sie wtranzoli, ciągle latam ze scierą odkurzaczem. Kuchnia nie jest wyremontowana wiec jest duzy blat a na nim wszystko bo dolne szafki Olis zajął, tam są garnki, widło i powidło, ale to tylko przez całą szerokosc dwie półki nawet scianek nie ma i Olis w nie wchodzi, wychodzi, wyrzuca wsyztsko co tam jest.
Sprzątam non stopens .... wiec u mnie gruntownych porządkow nie ma np. co tydzien bo są codziennie.
Olis mój wielki maruda znowu, ech....
ja chcialam zrobic kokosanki ale on juz mi spał 10-12 bo wstał dzis niespodziewanie na butlę o 7 i juz nie zasnął wiec nie wiem czy jeszcze jedna drzemka bedzie czy juz nie. Na plecki mt nie chce a mi sie chce ciasteczek ;/
Osttaniuo zrobilam maslane i juz prawie ich nie ma ;p

agrafka brawo dla Alutki :)
 
reklama
Kuchnia nie jest wyremontowana wiec jest duzy blat a na nim wszystko bo dolne szafki Olis zajął, tam są garnki, widło i powidło, ale to tylko przez całą szerokosc dwie półki nawet scianek nie ma i Olis w nie wchodzi, wychodzi, wyrzuca wsyztsko co tam jest.
no to dokąldnie jak u mnie! 4 metry blatu i jeszcze 3 barku wszystko zajęte a szafki prawie puste. Kaszki, przyprawy, mąki itd wszystku musze stawiac wyżej. A na gotowanie zostaje mi jakies 40 cm miejsca
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry