pathanka
Fanka BB :)
U mnie też wielkie lenisko w sumie siedze i nic nie robie, ale kuchnie wielkim łukiem omijam. Jasiek zaliczy kapuśniak u babci, a my hmmmm.
Co do zjeżdzalni u nas nie jest zbyt bezpieczna, sam nie wejdzie bo nie dałby rady ale jak go posadze to jedzie sam, nie wiem jak miałabym go trzymać, a poza tym to jaak tylko się usadowi to od razu się odpycha i jedzie nawet nie wiem kiedy.
MARTOLINKA ja wyjelam cycorki z kurczaka, ale jakos odmrażanie idzie im kiepsko, a tu spacer nie może czekać, wieć wieczorem na jutro coś zrobie.
ULA to mialaś motywacje na mycie podłogi. Za 140zł to fakt powinien robic furorę.
Co do zjeżdzalni u nas nie jest zbyt bezpieczna, sam nie wejdzie bo nie dałby rady ale jak go posadze to jedzie sam, nie wiem jak miałabym go trzymać, a poza tym to jaak tylko się usadowi to od razu się odpycha i jedzie nawet nie wiem kiedy.
MARTOLINKA ja wyjelam cycorki z kurczaka, ale jakos odmrażanie idzie im kiepsko, a tu spacer nie może czekać, wieć wieczorem na jutro coś zrobie.
ULA to mialaś motywacje na mycie podłogi. Za 140zł to fakt powinien robic furorę.
Małżon podjął się tego zadania u nas w domu i nie będę mu się wcinać, zresztą ja potrafię nawet spaprać ubicie piany z białek, więc ...;-)
A czasami zachowuje się jak cielę, takie słodkie małe
.Tak będzie lepiej... uffff.