reklama

Listopad 2009

reklama
Hej, my caly dzien na dworzu siedzimy, a i tak małej za mało. Tata poszedł uśpić majke i słyszę ze też juz chrapie eh.

Aga przygotowania zakończone ;-) Zostały mi tylko kwiaty, kosmetyczka i tor do załatwienia, aaaa i świadkowie hehehhehehe

Ide ogladac wyznania gejszy i spać. Dobranoc

jaki tor?:) jedziecie bolidem do slubu?:)))))
 
Witam i ja wieczorową porą...
Jak macie fajnie z tymi dzieciakami, moje spać poszły po 21.30.
Agrafka - ja przerabiam jazdę nad morze koło 8-9 godzin co jakiś czas, Hanka jest w stanie wytrzymać tylko 4-5 godzin , a potem dostaje spazmów, ryczy, że słońce świeci itp. po prostu horror, a Gonia zasypia, ogląda świat, bawi się, śpiewa - po prostu raj z nią jazda. Rozwiązaniem jest zmęczyć Hankę i jechać bądź jechać z noclegiem u teściów.
Dziunka - to może Asi bidon nie pasował;-) , że się go pozbyła
Ilona - to jeszcze 9 dni i zostaniesz mężatką pełną gębą:-D
Kikolek - fajnie mieć taką sąsiadkę z trampoliną, moje lubią cholerniczki, ale nie mamy gdzie wstawić.

Dziś miałam mniej do czynienia z moimi dziećmi, bo najpierw zakupy, a potem malowałam płt lakierem bezbarwnym, a w tym czasie małżon miał pieczę nad wściekliznami. Oczywiście znów gadziny się tłukły...
 
Ilona - niby tak, ale z doświadczenia kilku osób to zupełnie inaczej..;-) siostra małżona po 5 latach mieszkania z facetem za niego wyszła i ... sama zdziwiona jest, że jest inaczej.
 
agrafka dopóki nie spróbujesz to się nie przekonasz ;) , mój po kilku godzinach w samochodzie zaczyna się nudzić ale na wszystko jest jakieś rozwiązanie , ostatnio puszczałam mu bajki ,robimy częste postoje , śpiewamy itp ,a teraz będzie jechał z przodu :) bo ostatnio to lubi i go wszystko ciekawi :) , no a my mamy do pokonania ok 2000km w jedną stronę więc myślę że spokojnie dacie rade :))
anawawka myśmy dostali w spadku po bratanicy D małą trampolinę do 40kg i młody ma największą frajde wchodzą i wychodzą przez tą siatkę zabezpieczającą :)) ,na chwilę obecną stoi w naszym salonie ,ale mam nadzieje że jak skończą robić taras koło domu to ją wyniesiemy (oby jej wiatr nie porwał ) hahahah

u mnie dzisiaj święto i nie mogę się przestawić że to czwartek a nie niedziela ,poza tym pogoda do kitu i nic się człowiekowi nie chce ,a z lepszych wieści to zaczynam odczuwać ruchy :)) i strasznie mnie to cieszy :)
 
Ania tak szybko?! No niezle. Ja Marcela poczułam w 21 tygodniu dopiero :D to było takie typowe kopnięcie - zaczął z grubej rury :D byc moze były wczesniej jakies bulgotania ale jakos tego nie wychwyciłam :) chociaz Marcel był ogólnie b. spokojny. Czasem aż za bardzo. Za to teraz nadrabia potrójnie.........;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry