hej laleczki
Ja przed 15 zasiadłam do sniadania, juz mi się lapy trzęsły z głodu. Od rana sprzatalam, po co się pytam skoro Oli wszystko na nowo rozwala a zlew znowu talerzami się zakrył...........jak juz posprzatalam mialam gosci i kolezanka z Synkie, i tesc i moja mama na dokladkę. Jakbym wyczula ich bo ciasto Dziunkowe bylo w piekarniku, dzis z jagodkami. Tak wiec zlew znowu zawalony talerzami, podłoga w zabawkach we wszystkich pomieszczeniach, a Olinka pokój..........nie ma gdzie postawic nogi, dywany i podłogi znowu do odkurzania wiec jak goscie wyszli a Oli po 14 jescze nie chciał spać wzięlam sie za sprzatanie PONOWNIE!!! Balaganiara sama jestem, wszystko nie na msc lezy, przyznam sie ze od msc nie prasuję.........tylko ladnie rozwieszam i skladam (co dla mnie kiedys bylo nie do pomyslenia) ale nie jestemw stanie wszytskiego ogarnąć, za duzy mam dom? dzis i lodowka musiala zostac uprzatnieta z niezjedzonego jedzenia, otwartych jogurtow i zeslimaczonych wędlin (dobrze ze psy mamy) i pranie kolejne, i to i tamto.........a obiad? jaki obiad? nie ma! Bo ja muszę posadzis dupkę i odpocząc także. Tesc jakies gołąbki przywiózł, mama chłodnik mi przyniosła wiec moze nie umrzemy,a mąż niech się martwi ;P
Olinkowi gotuję ryz, z wczoraj ma marchewkę z gorszkiem i pulpety. Zrobilabym cos swierzego ale tylko bym sie narobila a pewnie by nic nie zjadł..............mam wolne i lenia!!
Idę spać ;p
Kingula WITAMY!!! Ja sie ciągle dopytywalam co u Was, domyslam sie ze mała nadal w przedszkolu. Zaglądaj i wrzuc parę fotek, lubię na Was patrzec
u mnie przez cały dzien pada, słonce, pada, słonce, deszcz......
wczoraj wyjechalismy i okno dachowe się otworzylo samo lub ktos i dywan nam zalalo, kołdrę, poduszkę.....wywalilam na balkon zeby sie suszylo.............moknie!
jakas zrzędliwa dzis jestem
