reklama

Listopad 2009

Anawawka a duze tłumy na tym placyku ?

Polaa najbardziej byłoby mi przykro, ze nie uzgodnił takiej decyzji ze mną...

Właśnie wróciłyśme ze żłobka - po drodze poszłam jeszcze po owocki bo Ala zobaczyła w czyimś ogródku porzeczki na krzaku i prawie wyskoczyla z siebie (ostatanio u mojej babci garściami jadła prosto z krzaka). Porzeczek niestety nie było, ale mam czereśnie, morele i maliny.
No i w powrotnej drodze usnęła mi w kółkowej na biodrze, łebek jej opadł musiałam brodą trzymać :)
 
reklama
o mi brakuje chusty kólkowej. Żeby szybko wlozyć i szybko wyjąć. Chcialam nawet kupić używaną ale kurcze straszliwie podrożały.
A i moją grecję musze skroić, bo na wielką babę byla kupowana,a teraz to mogę się w nią zamumiować

edit: mamy kupe, 3 dzien pod rząd, szok.Wydaje mis ię, ze t przez te soczki tylko jak je pije to mało je z kolei
 
Ostatnia edycja:
chyba się dzis juz witalam :) ale przywitam sie jeszcze raz :)

ja dopiero usiadlam do sniadania, wczesniej kaszę jaglaną po Olisku zjadłam na słodko. Nogi mam w d..pie cały cos cos robię, albo chałupę mam za duzą i za duzo lażę w tą i wewtę.
Olis usnął o 15, no super :) zobaczylam ze nie chce spać wiec zamiast po drzemce pojechalam z nim do lekarza przed i dobrzez robilam. Co u lekarza na zdrowiu :)

idę jeszcze napełnic zolądek,w stawię kuraka na obiad i idę się polozyc bo jakas ciapowata jestem. Pogoda do bani, chociaz od popoludnia nie pada! ale widzę chmurzyska wiec pewnie cos jeszcze spadnie, a co ma sobie deszcz zalować :)

Kilolek gratulacje kupek :)

edit...ano juz pada :/
 
Ostatnia edycja:
Agrafka - właśnie nie wiem jak teraz na tym placyku, bo byliśmy raz i w sumie w listopadzie, potem jakoś nie było okazji.\
Kikolek - ciche gratki za kupsko.
Halo reszta ... korzystacie z pogody czy co? My najpierw zaliczyliśmy dethathlon na okęciu, potem lidla, obiad i spacer. Obecnie dzieciaki zasypiają z tatą, a ja siedzę na necie.;-) i młócę pistacje.
 
my też wyskoczylismy na krótki spacer i zakupy, wszystko zakończone taplaniem w blocie. Michal się nawet położył w tym blocie :/ a mieli tylko pobrykac po kałużach. Ale wrócili szczęśliwi i prościuteńko do kapili, inaczej nie dłao. Najgorzej,z e ja miałam jasne spodenki i tak mnie wypalcowali lapkami, ze nie wiem czy sie dopiorą
 
a ja dzisiaj siedzialam w domu, Mlody byl z tata na dlugim spacerze wiec mialam spokoj :-D cos tam posprzatalam ale dzisiaj kompletnie do tego weny nie miałam:no:
a teraz Kuba juz w lozeczku, maz w pracy a ja sie nudze:/ jak zawsze.

kilolek tez cichutko gratuluje, oby tak dalej:tak:

jeju jak mnie brzuch boli, masakra:-( ale nerwy chyba powoli puszczaja bo przed chwila byłam w stanie coś przełknąć:tak:
 
Pola Bidulo Ty nasza.To nic nie da.Nie denerwuj się tak.Zobacz tylko choroby jakiejś się nabawisz.

Kilolek super :-)Najważniejsze szczęscie dzieci.

O Mama nieźle się zapowiada.W takim razie udanego wieczorka:-)Fajnego masz męża.
 
reklama
Mama na pewno nie tylko dla siebie ;) udanego wieczorku w takim razie;-)
gosiulek, spokojnie, niczego sie nie nabawie, mam glowe na karku :)
ulzylo bo maz ze mna porozmawial, w sumie sam zaczal, nie do konca mamy wyjasnione pewne sprawy ale troche mi ulzylo, zobaczymy co bedzie dalej, troche sie przerazil jak wspomnialam o bilecie do Polski
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry