reklama

Listopad 2009

A ja witam się z deszczowej 100-lycy, pracuję, piję kawę i jem pistacje oraz bb - wszystko naraz, ale cóż matka w końcu jestem, cvo musi mieć podzielność uwagi ...
Ula - to "super", że gorączka od zębów...
Polaa- trzymam kciuki, żeby plany w weekend wypaliły, a w piątek koleś oddał forsę;-) A co się stało Kubie, że aż tak w nocy go szarpało?
Dziunka - ależ masz przeboje z tym kompem.
Etna - to nieźle Cię martolinka załatwiła buhahahahahaha
Kikolek - mam nadzieję, że ciotka do września zapomni;-)

A moje mnie wczoraj doprowadził do łez, chyba powinnam zrobić sobie urlop, ale to tylko jeszcze 30 dni i będzie. Muszę odpocząć, bo wypaliłam się dokumentnie. Ehh
 
reklama
Heh anawawka znam ten ból.......Marcel daje mi tak popalić ze mam dość :(( chciałabym od niego troszke odpocząć. Stał sie nie do opisania nieznośny, ciagle szuka zaczepki do bójki albo czegos do zbrojenia :(( Ja tez sie popłakałam bo juz nie wiedziałam co mam z nim zrobic kiedy rurą od odkurzacza porysował mi sciane, wyrwał ozdobne drewniane obicie z fotela, zrzucił kwiatki z parapetu, rzucał wszystkim czym sie da, i ciągał kota za ogon razem z dywanem :((((((((((((( szatan nie do opisania :((( nIE dziwne ze padam na pysk szczególnie ze pokiełbasiło mu sie ze spaniem i np dzis wstał po 4 :((
 
Ojoj Dziewczyny macie przeboje.Mój też rozrabia ale nie aż tak.Mama mówiłam że Marcel jest the best;-).
Ja od kilku minut mówie małemu żeby przyniósł krem do buzi.To najpierw przyniósł do zębów,później z niewyraźną miną do pupy a teraz szuka :-)
A ja się co roku boję dzisiejszego dnia.4lata zmarł mój tata właśnie 6lipca a rok po nim Karolek.Dzisiaj miałam zaszcepić Kacpra ale nie pójdę.Głupia jestem,co?
mam nadzieję że nic mnie złego dzisiaj nie spotka.

Miłego dnia wszystkim.:-)
 
mama marcel wymiata :D

gosiulek nie dziwie się, ze masz nerwa. Na pewno nic się nei stanie, trzymaj się. Ale nie idź na to szczepienie. Nie to żeby cos się moglo stać, ale posiedź sobie w domu w spokoju ducha.

Ja mam doła, nerwa i wogóle. Wstałam wśiekła na A. z reszta połozyłam się też na niego wściekła. Wnerwia mnie. Do tego jeszcze jestem na niego zła za tą rocznice przed kompem. Właściwie to dopiero teraz zaczęlambyć zła
Pogoda pod psem, leje, a mi dziś akurat zależało na ładnej pogodzie, bo chciałam dziś jecac rowerem.Dzień mam dzis zaoakowany doszczętnie. zn popołudnie.Bo mam dziś wizyte u gina i szczepiene młodego i jeszcze wyniki Kuby (nie wiem czy nie lekarz, zalezy o wyszlo) i wszystko to w 4 godziny ale w różnych końcach miasta (gina to nawet mam w sąsiednim miescie) i nie wiem czy książe raczy wrócić z pracy wcześniej zebym do tego gina poszła, a to za daleko by ich ze soba ciągnąć. A n oczywiście obrazony. On jest ciagne obrazony. Mam ochote mu przylozyć momentami.

edit: i jesczez przytylam 100g! nosz.... :wściekła/y:
to przez ten babciny tort urodzinowy (trzeba bylo zjesć za 80, ale niedobry był) ale kurna cąłyd zień się katowąłam i kawalek tortu i od razu przytyłam :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
mam już serdecznie dosc, tyję od samego patrzenia na jedzenie

jeszcze chwila i ppwetrze zacznie mnie wpieniać :-)

edit2: dzieci się leją i komp się wiesza grrr
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny;-)
A ja od poniedziałku przeziębiona..najpierw katar, teraz kaszel do kompletu..i za bardzo nie mogę sobie pomóc,
Kuruję się miodem i cytrynami..ech, do tego Marysia ze swoim katarkiem pobudzona jest, dziś wywaliła mi książki z jednej półki, potem wysmarowała włosy bułką z serem..wysiadam..
Gosiulek, współczuję tych rocznic..i nie dziwię się. Tak jak Kilolek pisze, lepiej Ty dzisiaj nie idź na to szczepienie, przełóż na jutro..
Anawawka, to co Ci zrobiły, że aż do łez..biedactwo..
Mama, Ty masz też niezłe przeboje z Marcelem..nieźle się zawsze uśmieję, czytając przygody młodego:tak:
Kilolek, współczuję obrażalskiego chłopa..ale na pewno dasz radę ze wszystkim:-)
A tymi 100g się nie przejmuj, to wcale nie dużo..

Idę zrobić kawkę:-)
 
Gosiulek - życzę "odczarowania" tej daty; na szczepienie bym nie poszła, ale może jakiś sympatyczny wypadzik gdzies? Ja mam tak w dzień babci moja babcia zmarła....
Kikolek - może Twój się też stresuje co z Tobą się dzieje? A obraza wynika z tego, że nie umie tego powiedzieć głośno,a Ty powinnaś o tym wiedzieć? Nie stresuj się takim przytyciem ;-)
Maxwell - kuruj się, mleko z miodem jest dobre na gardziołko. Amolem się smarowałam też ( oczywiście jak byłam w ciąży i byłam chora ).
Pogoda mnie chyba tak nastraja pesymistycznie.
Dziewczyny zasypiają znów coraz później, Gonia najchtniej by zasypiała po 22, a ja po 20 już ledwo na oczy patrzę, słaniam się na nogach, notorycznie jestem niedospana, a one jakby tego nie rozumiały - skaczą po łóżkach, drą się do ucha... Hanka narzeka na ból brzucha, więc mam stresa, że coś się dzieje, trzeba do lekarza i zacząć ją badać, bo któż to wie co w niej tam drzemie. Z Gonią trzeba zaliczyć szpital, wyjazd do wrocławia itp. Samochód się psuje, pogody nie ma , ja zdycham, cd. płucek,,,, mam ochotę zrobić sobie rtg, ale oczywiście państwowo to muszę dostać skierowanie itp, w jednym miejscu powiedzieli, że prywatnie nie robią, szlag... i tak wszędzie kłody.
A poza tym wszyscy mądrzy, doradzają, mam wrażenie, że oni wiedzą wszystko lepiej, by lepiej wszystko zrobili, ale ... jak chcę pomocy, to teraz nie, bo i tu następuje wymiana powodów dlaczego nie mogą do nas przyjechać, inni niby tak tęsknią za nami, za dziećmi, a jak mają wolne to sobie jadą do Włoch...
Poza tym małżona mam ok, ale też goni ostatkiem sił, więc żeby go nie dołować nie mówię mu o moich odczuciach, co w pewnym momencie zaczyna mi wychodzić bokiem, bo jak mi się rozwiązują usta, to leeeeeeeeeeeeeeciiiiiiii z nich wszystko co mi leży na wątrobie...
Ufff chyba skończyłam tyrradę, jak ktoś dotrwał do tego momentu, to jest wielki ;-);-):-D:-D
A tak w ogóle to nie mam na co narzekać inni mają gorzej.;-)
 
Kilolek moge Ci podać łąpkę.Mój też ciągle się obraża.Jak mnie może to wkurzać to chyba wiesz:wściekła/y:
Kurcze żeby Ci się udało pójść do gina.
Wiecie a ja to nie mam apetytu.Jem bo muszę żeby żyć. Nigdy nie mam na nic ochoty, no chyba że jestem w ciązy :-)Ważę 55kg.
Maxwell zdrówka.
Anawawka trzeba przebadać Hanię.Lepiej wiedzieć i działać w razie czego./A może coś je co wywołuje bóle?

A moje dziecko pisze sgdzie się da,właśnie upiększa podłogę i porysowało swoje pianinko.:szok:

Aaaa macie rację.Dzisiejszy dzień będzie jak każdy.Bez dodatkowych atrakcji typu szczepienie.Dzięki.

Dziewczyny pomocy.Czym sprać długopis? Mały mi popisała poduszki z kanapy:szok::wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Gosiulek - długopis spróbuj chusteczkami nawilżanymi, a jak to nie pójdzie jest taka pasta ścierna .

Co do Hanki to głowę łamię sobie całkowicie, bo to zdaje się zaczeło się od momentu samodzielnej zmiany pieluszki.. nie wiem czy babon jeden przetrzymuje ( czyli kłania się i jakiś dobry psycholog ) i kichy nie dają radę, więc boli brzuch , czy to coś właśnie w kichach, w brrodę sobie pluję, że jak były darmowe badania usg to się nie zapisałam wrrr.
 
reklama
Co u mnie? A jakoś to bedzie....... trzeba to przetrzymać. Raz lepiej, raz gorzej...jak to z dziećmi.... młody juz po drzemce :szok: chyba dzisiaj pojdzie jeszcze raz potem na godzinke bo nie wytrzyma do wieczora ;/ tak to jest jak sie o 4 rano wstaje.... ja z nim przysnęłam na chwilke ale mnie kurier obudził i dobrze bo zupe miałam na gazie :szok:
Ugotowałam ogórkową, Marcel zaraz zje o spadamy na dwór [chyba]. Jest zas wietrznie ale nie najgorzej.
Wiecie co nie wiem czy dobrze zrobiłam ale wczoraj młody sie juz tak rozbrykał - ciągle prał tego kota a ten głupi nie chce nigdzie indziej spac jak w pokoju gdzie my jestesmy ;/ No i zaniosłam Marcela do pokoju na 2 min z zamknęłam drzwi i powiedzialam ze bedziemy sie bawić jak sie uspokoi. Był złośliwy lament ale po 3 razie wyszedł i pyam sie go czy bedzie juz grzeczny. On na to ze "tak". Ja mówie to dobrze bo wiesz co bedzie. A On "karrrra bijam kici - nie će". I chodził koło tego kota jak nakręcony, ręce go swędziały ale nie bił go juz tylko ładnie głaskał. Ciekawe co bedzie dziś...... ale nie mam pomysłu na tego szatana :( Wszystko co zyje to pobić a inne potargać, rzucać, zepsuć.....
Wiecie ze On nawet w tej kierownicy Wyniki Szukania w Grafice Google dla http://img16.allegroimg.pl/photos/oryginal/13/71/62/92/1371629277 złamał ten plastikowy [zreszta jak i cała zabawka] żółty kluczyk którym załacza sie zabawke zeby grała :szok::wściekła/y: ale to juz jakis czas temu.....no i oczywiście juz nie gra :sorry2:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry