reklama

Listopad 2009

Witajcie ;-)
Antka właśnie położyłam , pomidorowa na gazie , mąż będzie dziś więcej w domu :) Żyć nie umierać :)

Mama jak tak czytam to powiem szczerze , ze jestem zaskoczona , ze Marcel to taki urwis. Zauważ , ze bardzo szybko rozwija się u niego mowa a za tym idzie szybki rozwój emocjonalny i wszystko co się z nim wiąże. Także musisz się uzbroić w mega pancerz cierpliwośći.
Próbuję się od rana do przychodni dodzwonić zeby zapisac małego na zaległe szczepienie, które odkładalismy z powodu chorób.

Anawawka najgorsze jest to , ze jestescie w tej Wawce sami i nikt Was nie odciazy.
 
reklama
Ufff Marcel zjadł juz całą miche ogórkowej z koperkiem i smietaną. Wyszła PYSZNA. Młody oblizywał sie do samej brody :D cały jęzor wywalał. Troszke sie martwiłam bo taka kwaskowata, ale widać lubi taką.
martolinka to mnie pocieszyłaś :) no cierpliwość trzeba mieć...bez dwóch zdań. Bede sie starała wymyślać mu jakieś wyciszajaco-edukacyjne zabawy żeby te głupoty mu z głowy wylatywały, żeby co innego przykuwało jego uwagę :tak:
 
no i do lekarza znównie pójdę... taaaa... Pan mąż zamiast wczesniej wróci dzis później :( może przed menopauzą mi się uda, chonie nastawiałabym się zbytnio
anawawka myslę, że on ma to gdzies co sie ze mną dzieje. Zmienił się ostatnio bardzo i z każdym dniem jest coraz bardziej zapatrzony w siebie. Liczy sie tylko on, jego praca i jego potrzeby. Porozmawiac sie z nim nie da, bo zaraz jest ze wydziwiam itd
Bardzo wspólczuję masy komplikacji
 
Witajcie:-)

Mama ja mam to samo, Mojemu od dwoch dni sie cos dzieje, szok. Jest taki dozarty, ze wczoraj beczalam z nerwow :szok: daje popalic a moj maz sie mnie dzisiaj pyta co On ma robic? Ja sie pytam o co chodzi a On do mnie czy ma reagowac i sie zloscic na Niego itp czy odpuscic? Oj, zebym ja wiedziaala to byloby to dobrze a na koniec stwierdzil, ze mnie podziwia:tak: bunt dwulatka czy co?:sorry2:

Kilolek kurde szkoda, ze Ci sie nie uda pojsc do tego gina:-( oj a nie moze sie Twoj wyrwac wczesniej z pracy? Piszesz, ze zapatrzony w siebie, oj niedobrze...ja na swojego tez narzekam czesto ale jesli chodzi o rozmowe to pod tym wzgledem jest ok, zawsze wyslucha, doradzi a nawet przyzna racje:-D

gosiulek staraj sie dzisiaj myslec o czyms innym, czyms przyjemniejszym:tak:
dobrze, ze szczepienie odpuscilas.

Wlasnie polozylam Mlodego, maz tez spi (jak zawsze w sumie). Posprzatalam z rana domek, teraz leniu****e. Obiad zrobie za jakas godzine, dzisiaj dla Kuby pomidorowa i kotlecik a dla nas kurczak:tak:
 
Mama a zajrzyj na tego bloga , do którego link podawała Ula. Z Marcelem można się już dogadać a te niektóre zajecia wydaja sie ciekawe. Nic gorszego niż nuda :)
KIlolek a nikt z dziecmi nie zostanie Ci na czas wizyty?
 
Pawel dzisiaj po wielkich bojach zanal o 12.30, nie szlo go wyciszyc, chcial do dzieci :((

Bylam z nim nawet 30 minut na spacerku, ale pogoda taka że pies w budzie siedzi

Ja sobie grzeje żurek, mój mąz jeszcze wczoraj mi zrobil po powrocie z trasy :P mniam, mniam

Martolinka nie jedz mojej pomidorowej!!!!!
 
martolinka mógłby ktos zostać tylko teraz to już jest za późno by kogoś ściagnąć.Cały czas byla mowa, że wróci wczesniej, wiec nikogo nie umówiłam.
Ryczeć mi się chce, w sumie nie wiem czemu.
 
martolinka mógłby ktos zostać tylko teraz to już jest za późno by kogoś ściagnąć.Cały czas byla mowa, że wróci wczesniej, wiec nikogo nie umówiłam.
Ryczeć mi się chce, w sumie nie wiem czemu.
zaprowadz dzieci do mamy i smigaj do tego lekarza. Wyjdz z domu to ci dobrze zrobi. Na meza musisz sie tez troche wypiac to moze zateskni
 
reklama
kurcze Kilolek moze Ty rzeczywiscie jestes w ciazy, cholera powinnas isc do tego gina jak najszybciej, ajj ale mam nerwy na Twojego meza, sorry ;)
przeciez to powazna sprawa, nie wiem gdzie i jako kto On pracuje ale powinno dac sie cos zrobic, moim zdaniem, przeciez nie chodzisz do lekarza co drugi dzien
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry