reklama

Listopad 2009

Ehh po usypianiu moich kobitek koło 21:30 miałam dość wszystkiego, dobiłam się słodkościami z % i winkiem, ledwo patrzę na oczyska, więc się zwijam... jutro wstaję trochę później, bo mam w planie pobór moczu do badań Hankowych... zobaczymy co z tego wyjdzie.
Życzę spokojnej nocy.

Edit. Etna jeszcze nic w Twojej sprawie nie odpisała "góra".
 
reklama
AniaSm mam nadzieje, ze te wyniki beda dobre :)

martolinka trzymam kciuki za dzidziusia:tak:

a ja wlasnie wrocilam z parku z siostra :) Mlody spi od 20, maz sie zbiera do pracy a ja siedze z mama teraz. Przynajmniej mi sie nie nudzi:-)
 
Dzięki za odpowiedzi na temat jedzenia maluszków.
Dziunka do żłobka państwowego młoda się nie dostała, a na prywatne nas nie stać :-( mam nadzieję, że do przedszkola się dostanie, a jak nie, to wtedy trzeba już będzie pomyśleć o prywatnym, bo bardzo chciałabym , żeby do przedszkola chodziła.
A co sądzicie o przedszkolach lingwistycznych? W Łodzi takowe są, ale tylko prywatne i jeżeli miałabym już za nie płacić, to chyba zdecydowałabym się na takie.

A czy Wasze dzieci boją się ciemności? Martynka do tej pory nie, a teraz śpi tylko przy lampce, bo jak zgaszę to zaraz płacze :-( i ogólnie boi się spania (tak mi się wydaje), bo jak o coś/kogoś wieczorem pyta, a ja jej odpowiadam, że śpi, to robi buzię w podkówkę i zaczyna płakać :-( jakaś strachliwa się zrobiła, jakby ją ktoś/coś wystraszyło, ale nie mam pojęcia kto/co :-(
 
Ledwo zipię, w pracy mam duchotę jak nie powiem gdzie... wymyśliłam sobie wyjście w sukience, tylko mi od czasu do czasu biustonosz wystaje..:wściekła/y: więc se grzebie przy biuście, głupio jak cholera to wygląda.. ale tak to już jest jak człowiek ceni wygodę :-D:-D

Wrzuć fotę;-) a jaką masz pracę?


hej
dzięki za życzenia :)))
Pola powiem ci że wydawało się że z Milenką już lepiej bo mama z nią rano rozmawiała i ona mówiła że chciałaby już do babci do domku bo się jej w szpitalu nie podoba (ona ma 3,5roku) a potem miałam usg brzucha i się okazało że jest złe więc zrobili jeszcze rtg i inne badanie ale jak ostatni raz rozmawiałam z moim bratem to wyników nie było :(
Kuba za to dzisiaj też dawał popalić ,najpierw nie poszedł w dzień na drzemkę a potem nam odstawiał takie cyrki że masakra ,jak mój się poszedł z nim kąpać to się darł jakbyśmy go ze skóry obdzierali , strasznie był zmęczony, w końcu padł ok 19 i oby do rana

Biedna Milenka, daj znać jak wyniki!

Chyba jutro zobacze co tam slychac w zebach bo oszaleje z tym usypianiem. Dzisiaj w akcie desperacji wskoczylam do jego juz polamanego lozeczka i w koncu go uspalam, ale trzeba bylo mi zrobic zdjecie w tym lozeczku

Też mialam taki epizod w swoim życiu;-) potem wyleźć nie mogłam, bo nogi mi się poplątały:-p


A czy Wasze dzieci boją się ciemności? Martynka do tej pory nie, a teraz śpi tylko przy lampce, bo jak zgaszę to zaraz płacze :-( i ogólnie boi się spania (tak mi się wydaje), bo jak o coś/kogoś wieczorem pyta, a ja jej odpowiadam, że śpi, to robi buzię w podkówkę i zaczyna płakać :-( jakaś strachliwa się zrobiła, jakby ją ktoś/coś wystraszyło, ale nie mam pojęcia kto/co :-(

Może w jakiejś bajce coś widziała? ALbo uderzyła się w łóżeczku? albo ktoś opowiadał o lkoszmarach albo że boi się ciemności? A jak zasypia?


Mama wczoraj poległa na polu odpieluchowania córci, ale to na innym wątku...

Asia spała już wczoraj o 19, szalała z Miłkiem dwie godziny, bo ja byłam u fryzjera.

POZDROWIENIA OD LOTKI! Jest póki co bardzo zadowolona z wczasów:tak:
 
Co za pogoda .... w nocy zaczęło lać i tak leje do tej pory... wpednęłam w ogromną kałużę, do kostki woda na cały chodnik i przyległe trawniki:wściekła/y::wściekła/y: , ale najważniejsze, że materiał do badań został "wytworzony" i wynik będzie.

Dziunka - jestem sobie administratorem domeny, poczty i inszych drobnych rzeczy, kiedyś jeszcze robiłam za help-desk i nosiłam komputerki, monitorki :-D:-D takie starego typu 19, więc jak się ubrałam w sukienkę to zawsze była jakaś brudna robota z ciągnięciem kabla.. za przeproszeniem.;-), dlatego luźne ciuchy, które nie będą krępować ruchów bardzo cenię.:tak::-D
Ok , dopijam kawę i lecę załatwiać urlop na piątek.

Edit. Dzięki za pozdrowienia i vice wersa ;-)
 
hej ;)

Moje dziecko juz spi:tak::szok:
zrobil dzisiaj mi pobudke o 6:szok: przyszedl do lozka, polozyl sie kolo mnie, zasnelam:zawstydzona/y: jak sie przebudzilam to mialam juz zrobiony "porzadek" w szafie. Tak to jest jak sie chodzi spac kolo 2 w nocy, nawet sie czlowiek nie spodziewal, ze moze miec tak wczas pobudke:-D

u nas dzisiaj chlodno ale bez deszcze (jak na razie), maz wzial mame i siostre do miasta i mam chwile spokoju hihi:-) jutro juz wylatuja do domu:-( przelecialo jak zawsze. A ja do Polski wybieram sie dopiero chyba koniec pazdziernika, zeby Mlodemu zrobic urodzinki, we wrzesniu jakies wczasy:-) mam nadzieje:-D

Pozdrowienia dla Lotki;)

etna szkoda, ze nie masz zdjecia w tym lozeczku:-D
jak ja bym weszla do lozeczka Kuby to pewnie nic by z niego nie zostalo:zawstydzona/y:
 
Witajcie , młody jeszcze trochę sie kotłuje,ale sen już za progiem:tak:

Nie mam dzis weny na pisanie :/ mam zgage od rana tak jak było w ciazy i boje sie , ze sobie cos wkrecam ... tym bardziej , ze po 7 dniach raczej o objawach ciazy nie moze byc mowy..
zwariuje , dobrze , ze Srebrzysko tak blisko:P
 
hej laski!!!:-)

My już po urlopie :((((( :baffled:pisze błyskawicą bo jedziemy jeszcze dziś do rodziców, a ja muszę ogarnąć rozpakowanie, pranie i jeszcze pracowe maile.

Generalnie urlop super, uwielbiam być nad Bałtykiem. Planujemy kolejny wypad do Sopotu w listopadzie :).
Cały pobyt przygasiły nam 2 sprawy: we poniedziałek dowiedziałam sie, ze zmarła moja ostatnia babcia :(( (rodzice nie chcieli nam powiedzieć w sobotę, kiedy to sie stało, żebyśmy nie rezygnowali z urlopu...). W poniedziałek w nocy Ala dostała też gorączki i kaszlu. Po 2 dniach gorączka zeszła, ale 8 dni brała Bactrim..

No ale cóż, babcia była kochana, ale od śmierci dziadka bardzo samotna i strasznie za nim tęskniła, wiec mam nadziej, że są teraz razem.. Z Alutką już lepiej, kaszle ciągle, ale jutro idziemy do pulmunologa na kontrolę wiec ją osłucha.

Spotkanie z dziewczynami SUPER. Byłyśmy tylko godzinkę bo nie wiedziałąm jakie macie zwyczaje i nie chciałam sie zwalać na głowę, ale następnym razem na pewno zostaniemy dłużej :). Alutka jeszcze wspomina "ogłomny kot djap djap" :)) i "jyś gjoszki am am".:tak:
Nasłodziłyście mi tu widzę, ze aż rumieńców dostałam.. :zawstydzona/y:Ja powiem tylko, że naprawdę pierwsze wrażenie - super. Świetne dziewczyny, eh..wszystkie piękne i młodsze ode mnie :). Szkoda, ze nie mam tutaj takich koleżanek.. Ale to mnie motywuje do zorganizowania spotkania w Wawce - dziewczyny naprawdę warto zobaczyć się i pogadać na żywo :)

Kończę bo robota czeka.
 
znalazła się "nasza zguba".Fajnie agrafka ze sie Wam udał wypad mimo tych sytuacji.....
A u nas sie własnie rozpadało ;/ zawsze jak po obiedzie planuje wyjście na dwór to musi byc w kratke ;/
Echhhhhh ale na pocieszenie mam fakt ze w którys [jeszcze nie wiem który] dzien weekendu przyjezdza do nas moja przyjaciółka z facetem :) aby tyle dobrze bo ja tu nie mam znajomych/koleżanek czy jak zwał tak zwał :((.
Tak sobie mysle ze moze we wrześniu ja pojechałabym znów na troche do rodziców, potem oni w listopadzie na urodziny a my znów w grudniu [16 mamy wizyte u alergologa] wiec i o święta moze zahaczylibyśmy. i tak oto zleci rok w nowym mieście ;p
 
reklama
Agrafka w pon zmarł mój szef, a dziś ciocia (5 miesięcy po wujku), pogrzeb za pogrzebem:baffled:
Ile masz lat dokładnie? 80 rocznik? a zwyczaje mamy takie że przyjeżdżasz jak świta a wyjeżdżasz jak zmierzcha;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry