Od popołudnia nasila mi się kłucie lewego jajnika.
Dziewczyny to jest takie denerwujące, że doprowadza mnie to już do szału.
Niby duphaston pomaga a przychodzi wieczór i jajnik daje czadu jak oszalały.
Mam wrażenie, że to kłucie przechodzi nawet gdzieś w okolicę odbytu tzn tak jakby dodatkowo w jelitach mnie coś kłuło WRRRR.
Najgorsze jest to, że nie wiem czy coś się rozciąga czy coś zlego się dzieje.
Mam dość już tego czekania na usg...
Jutro dzwonię do gina i wproszę się na tą środę do niego do szpitala na usg.
Sfiksuję czekając jeszcze 1,5 tygodnia......
Prawa strona mnie wogóle nie boli i nie kłuje.
Wy też macie te bóle raczej po jednej stronie????????