reklama

Listopad 2009

Anawawka, zdrówka dla Goni!!!
A co do lekarza, dzwoniłam do mojej ginki i powiedziałam o tej opuchliźnie (z resztą z biegiem dnia ona zanika)..zapytała mnie, czy "normalnie" sikam i czy mocz hm..śmierdzący..na szczęście jest oki - a że w środę mam wizytę u niej, to poczekamy do środy..
 
reklama
Maxwell - i dobrze ze zadzwoniłas, bynajmniej sprawdzone i nie jest to extra pilne. Czasem tak bywa. ja miałam za to stopy jak słon - tak opuchniete i tez gin nie widzial w tym problemu. Oczywiscie ograniczas sól itp itd.

Agrafka - wiem ze do kwestii ciazy podchodzicie ostroznie ale moim zdaniem ciesz sie z objawów bo to dobrze swiadczy ;) Fasolka robi Ci rozpierdziuche w ogranizmie;-)

A ja polezalam przy Marcelu pol godz. Potem dzwonek do drzwi, młody sie zbudzi i plakal. Babka mi dupsko zawraca ze tu z domu dziecka zbieraja datki i zebym dała cokolwiek bo ludzie to po 2 zł chociaz dają. Kurde a mi głupio bo ja totalnie nic w portfelu. chyba jej 100 zł nie dam:confused: Wyszpotrałam jakies klepaki ale kurde totalne dno w sakiewce, az mi glupio a Ona jeszcze dziekowała........Mysle - mlody spal godzine i juz po spaniu - bedzie masakra. Ale o dziwo polozylam go, utuliłam bo jeszcze chlipał i spi dalej ;) Ale ja sie juz nie kladlam tylko zszylam Marcelowi kurtke [w koncu mnie natchnelo]. Zrobiłam to po "męsku" bo ja ajntytalencie manualne ale bynajmniej jakos to wyglada i nie bedzie dziecko chodzilo z obtargana kieszenia :D
 
Agrafka a który tydzień Ci już leci?:tak:podziel się tymi smakołykami bo ja mam wielką ochotę
Mama ja też takie antytalencie manualne i z igłą M może widział mnie ze 2 razy przez te kilka lat:-p

M zrobił placki ziemniaczane . Było pyszne:tak:
tak trochę obok tematu- polecam WAm nowe frytki z KFC. Nigdy nie jadłam tam dobrych frytek a teraz są zupełnie inne , nowe pyszne;-)

Anawawka a jak sie psychicznie czujesz?:tak:
 
Maxwell - jak dobrze, że masz wizytę w środę, super, że opuchlizna schodzi i to nic takiego.
Agrafka - zazdroszczę pełnej lodówy, kiedyś też tak miewałam ;-), ale zgagi nie, wiem coś też na ten temat, bo też mnie męczyła ponad 2 lata temu ;-).
Martolinka - psychicznie już ok, musiałam oczyścić atmosferkę, wyjaśnić pewne kwestie... wieczorkiem napiszę coś więcej , bo mama przysłała mi fajny artykuł. Niby się o tym wie, ale...
Znikam, bo starsza wrzeszczy "mama kupa", a siedzimy w pracy.:zawstydzona/y:
 
Martolionka - jazda by była, gdyby kupa zlądowała w gatki, a tak na sygnale pognałyśmy do kibelka i okazało się, że falstart.
Ale za to ostrą jazdę zaliczyłam w domu... o tym na zdrowiu.:szok:
 
Martolinka zajrzałam na liste kwietniówek 2012 i kurde zdziwiłam sie bo nie ma Ciebie na liście a znalazłam Neferetete
Piszą ze spodziewa sie dzidziusia a ma córe Marysie 2009 wiec tak jakos pomyslalam ze to "od nas". Nikt sie tu nie "chwalił" :-D;-) W każdym razie gratulacje dla niej.
 
reklama
My w domu uffffffff

Martolinka oszczędzaj się troszkę, sylwestra zazdroszczę. Małego zostawiacie?

Za wszystkie w dwupaku mocno, mocno trzymam kciuki. To nie to co z pierwszą ciążą, teraz jeszcze macie starsze dzieici na głowie


Jesli chodzi o pracę to u nas tez są dyzury :-(, ja mam 2 maja :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry