reklama

Listopad 2009

A właśnie...z cyklu "Co mi się dzisiaj śniło"

Otóż śniło mi się że nagle okazało się że jestem w ciązy, i to dość wysokiej, dziecko przecudnie kopało. Nagle uzmysłowiłam sobie że nie miałam ani razu usg:szok: a coś mi mówiło że z dzieckiem nie wszystko w porządku. Poleciałam do lekarza. A tam...najpierw jedna kolejka-rejestratorka dawała naklejkę z numerem. Kolejna kolejka - rejestratorka wszystkich zapisywała, wydawała karty itp. Zanim dotrwałam do końca wszelkich kolejek nagle okazało się że lekarze skonczyli przyjmowanie pacjentów, od rana na nowo czekanie.
Potem nagle znalazłam się z Martolinką na kanapie, pokazywałyśmy sobie brzuchy, ja miałam większy, a Marta się kłóciła że nie, że to ona ma większy:-D była zazdrosna, że ja ledwo dowiedziałam się o ciąży a już mam wielki brzuch, a ona musiała na to czekać o wiele dłużej:rofl2:
oj uśmiałam się rano:rofl2:

Marta, Etna zaraz do Was poodpisuję i pooddzwaniam:rofl2:
 
reklama
Witajcie ja w biegu więc tylko na chwilkę brak czasu. Nie nadrobiłam. U nas ok tylko zęby w natarciu i nocki różne, pogoda fajna to Jasko szalał na dworze teraz śpi ufff. Od zmiany czasu też wstawał nam między 5 a 6, ale dziś nastąpił przełom i wstał o 7 mam nadzieje, że już tak zostanie.
 
Agrafka to juz 10 tc? szybko zleciało:tak:ja wycieniowałam włosy i połozyłam farbe:tak:
maxweel &&&&za wizyte kobieto!!!
Polaa o 8 rano ledwo zwlekłaś sie z łózka? mój to jeszcze to 8 nie pociagnał chyba nigdy!!!!!!!:tak:

Mama może ten 8 listopada bedzie szczesliwy:tak:? dla mnie tez:tak:powiedz nie czujesz sie troche pominieta przez to ze macie z Marcelem urodziny jednego dnia? Antek ma 19 a ja 17- dwa dni wczesniej i jakos tak schodzę w cień...

Dziunka dzis mi sie sniła Etna i jej maz. Spali z nami w łózku. Sny widze , ze mamy niezwykłe:-D
taa ja juz tydzien czekam na znak życia od Ciebie:-p
 
pathanka Ala też dopiero dziś zaczęła dosypiać trochę po zmianie czasu. Obudziła się o 5.30 na łyczek wody i spała jeszcze godzinkę.

Mnie dziś mdłości wykańczają. Kolega prosił żebyśmy pojechali z nim kupować wyprawkę (jego żona musi leżeć) ale nie jestem w stanie. Wczoraj w czasie usypiania Ali o 8.00 znowu musiałam coś opowiadać ale po 2 słowach przysypiałam i zapomniałam co mówiłam więc wychodziły jakieś straszne bzdury :). Na szczęście Alę tak znudziły że też zasnęła, dziś będzie podobnie pewnie.
 
Agrafka to juz 10 tc? szybko zleciało:tak:ja wycieniowałam włosy i połozyłam farbe:tak:
maxweel &&&&za wizyte kobieto!!!
Polaa o 8 rano ledwo zwlekłaś sie z łózka? mój to jeszcze to 8 nie pociagnał chyba nigdy!!!!!!!:tak:

Mama może ten 8 listopada bedzie szczesliwy:tak:? dla mnie tez:tak:powiedz nie czujesz sie troche pominieta przez to ze macie z Marcelem urodziny jednego dnia? Antek ma 19 a ja 17- dwa dni wczesniej i jakos tak schodzę w cień...

Dziunka dzis mi sie sniła Etna i jej maz. Spali z nami w łózku. Sny widze , ze mamy niezwykłe:-D
taa ja juz tydzien czekam na znak życia od Ciebie:-p

Martolinka a mnie to nie przeszkadza bo jakoś nigdy nie zależało mi na szczególnym obchodzeniu urodzin i w moim domu rodzinnym imprez tego typu nie bylo. Raczej życzenia i tyle. byc moze nie jestem przyzwyczajona i dlatego. Ciesze sie i co chwila łapie sie na tym ze myślę o tym dniu jak o szczegolnym dniu marcela. o sobie sama ledwo pamietam :D
 
no własnie ja mam troche inaczej. Miałam skierowanie do szpitala w dzień swoich urodzin ale nie chciałam młodego urodzić tego samego dnia a byłam pewna , ze od razu beda wywoływać wiec poszłam dzień pozniej;-)
 
no własnie ja mam troche inaczej. Miałam skierowanie do szpitala w dzień swoich urodzin ale nie chciałam młodego urodzić tego samego dnia a byłam pewna , ze od razu beda wywoływać wiec poszłam dzień pozniej;-)

haha, martolinka niezła jesteś :)

Aluśka już śpi, miała dziś zły humor - w żłobku podrapała koleżankę, biedna malutka ma na buzi szramę jakby ją kot drapnął :/
 
Cze!
To ja dziś nietypowo
[*] dla wszystkich naszych bliskich i dalszych...

Moje też śpią, też były dziś niestrawne.
Martolinka - to już niedługo będziesz może wiedzieć jak nazwać gościa w brzuchu;-)
Agrafka -niezła Ala; współczuję efektów ciążowych.

U nas pogoda wręcz londyńska, mgła, osadzająca się na człowieku, oblepiająca wszystko i lekki wiaterek, który potęgował chłód, wstrętnie było...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry