reklama

Listopad 2009

reklama
za 1,5 h lece na sklep a chodze w piżamie...len jak cholera dziś..ale co ja gadam mieszkanie posprzatałam troche,obiad zrobiony..:-Dmogłam isc na dwór z Igim ale len no...jutro nadrobimy;-)

ok zmykam ogladac Justynkę..mam nadzieję że uda się jej Marit astmatyka tego wyprzedzić:-):-):-)
 
Dziunka a Ty w co grasz? W domku grasz? Masz czas kobitko?

W domu gram jak dzieciaczki pójdą spać, albo A je zabierze gdzieś. No i w różne internetowe pierdołki do odmóżdżenia;-) Kurnik niestety mi nie odpowiada, bo często było tak, ze musiałam "uciekać" (wiadomo przy dzieciach itd). W pracy też gram, np. rano jak jestem godzinę szybciej, albo podczas przerwy śniadaniowej, czy luźniejszego dnia.;-)Jak dziecko:-D:szok::rofl2:


Też nie zajarzyłam o co chodzi z tą Justynką:-D
 
reklama
Właśnie koleżanka mi napisała że była z trzyletnią córką u psychologa.I ta jej powiedziała że mała nigdy nie pójdzie do normalnego przedszkola,ani szkoły ,tylko do integracynego,a do tego czasu będzie miała zajęcia wspomagające rozwój.Jest to dziecko z regresem.I dlaczego? skąd się to bierze?Przy porodzie miała problemy.Przetrzymano ją i mała urodziła się z niedotlenieniem.

Napisała jeszcze coś takiego:Nie wiem czemu nie chce mówić,pzyczyną może być np.pojawienie się Mateusza,więc zazdrość.Po tym jak przeszła ospę stała się wrażliwa na dotyk,na głośne dżwięki ,boi się odkurzacza,jak się głośniej krzyknie ,teraz to już nie,ale był czas ,że nie chciała wychodzić na dwór,wyciągałam ją spod ławy,albo spod dywanu,chowała się jak przestraszone zwierzątko.Umiała powiedzieć jak robią zwierzątka,że krówka robi muu,a teraz nic,mówi nie,chyba bardziej nie chce powiedzieć,bo nie sądzę żeby nie pamiętała.A jej świat,mówię coś do niej,o coś pytam,a ona jakby była nieobecna,nie reaguje,az nieraz muszę do niej podejść i nią potrząsnąć,a ona się wtedy patrzy na mnie i się śmieje.

Uważacie że to nie jest normalne? Nie wiem jak to jest u trzyletniego dziecka ...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry