reklama

Listopad 2009

reklama
hej laski !!!!!!!!!!!!!!!!!
zyjemy, mamy sie dobrze. Wyobrazcie sobie ze mój szanowny maz przez ten czas ani smsa nie wysłal z pytaniem czy wszystko u nas dobrze, czy niczego nam nie brak.......
jutro jade ostatecznie sie z nim rozmówic. Prawdopodobnie juz tu u rodziców zostaniemy a neta tu nadal nie ma :( Bedziemy biedni ale szczesliwi. Jakos to rozwiazemy, z czasem sie poukłada. Jak sie sytuacja wyklaruje i bede miała neta to sie odezwe i powiem Wam co i jak :) codziennie o was mysle. buziaki. papa
 
"Kantyna jest zatłoczona":rofl2:


ja mam "Tuż po trzeciej wróciliśmy do Tuzli.":-D:rofl2: więc chyba na wakacje pojedziemy do Bośni i Hercegowiny żeby zażyć bogatego życia łóżkowego... :-D:-D;-);-)
(względnie do Istambułu bo dopiero jestem na początku książki... ;-))


hej laski !!!!!!!!!!!!!!!!!
zyjemy, mamy sie dobrze. Wyobrazcie sobie ze mój szanowny maz przez ten czas ani smsa nie wysłal z pytaniem czy wszystko u nas dobrze, czy niczego nam nie brak.......
jutro jade ostatecznie sie z nim rozmówic. Prawdopodobnie juz tu u rodziców zostaniemy a neta tu nadal nie ma :( Bedziemy biedni ale szczesliwi. Jakos to rozwiazemy, z czasem sie poukłada. Jak sie sytuacja wyklaruje i bede miała neta to sie odezwe i powiem Wam co i jak :) codziennie o was mysle. buziaki. papa

oj super ze się odezwałaś do nas:tak::tak:
my też tutaj myślimy o Was cały czas:tak:

mama zrób tak żebyś była szczęśliwa i było Ci dobrze
(bo jak tobie będzie dobrze to Marcelowi również w myśl zasady Szczęśliwa mama=Szczęśliwe dziecko)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hej laski !!!!!!!!!!!!!!!!!
zyjemy, mamy sie dobrze. Wyobrazcie sobie ze mój szanowny maz przez ten czas ani smsa nie wysłal z pytaniem czy wszystko u nas dobrze, czy niczego nam nie brak.......
jutro jade ostatecznie sie z nim rozmówic. Prawdopodobnie juz tu u rodziców zostaniemy a neta tu nadal nie ma :( Bedziemy biedni ale szczesliwi. Jakos to rozwiazemy, z czasem sie poukłada. Jak sie sytuacja wyklaruje i bede miała neta to sie odezwe i powiem Wam co i jak :) codziennie o was mysle. buziaki. papa
Myśle o Was czesto, oby się poukładało szybko :-)
 
Witam,

Mama super, że się odezwałaś:tak:
Ciagle myslimy o Was.

anawawka dzieki, w miare ale do normalnosci jeszcze daleko:-(
ale nie ma tez tragedii;-) no chyba, ze spojrze w lustro to wtedy tragedia:-D

Wlasnie czekamy na znajomych, Kuba spi w najlepsze.
 
hej laski !!!!!!!!!!!!!!!!!
zyjemy, mamy sie dobrze. Wyobrazcie sobie ze mój szanowny maz przez ten czas ani smsa nie wysłal z pytaniem czy wszystko u nas dobrze, czy niczego nam nie brak.......
jutro jade ostatecznie sie z nim rozmówic. Prawdopodobnie juz tu u rodziców zostaniemy a neta tu nadal nie ma :( Bedziemy biedni ale szczesliwi. Jakos to rozwiazemy, z czasem sie poukłada. Jak sie sytuacja wyklaruje i bede miała neta to sie odezwe i powiem Wam co i jak :) codziennie o was mysle. buziaki. papa

Jestem cały czas z Tobą myślami!!! Trzymam za Was kciuki!!!



U nas kongo, A dopiero z pracy wrócił, a ja od rana prałam i pakowałam. Póki co udało mi się ogarnąć ciuchy i zabawki. W pokoju leży góra worów z zabawkami i ciuchami dla dzieci brata A. Czekam z niecierpliwością aż po to przyjedzie:baffled:. Zostały książki dzieci, gry, puzzle i art papiernicze do spakowania - jednym słowem to najgorsze:baffled: Potem "tylko" kuchnia, nasz pokój, łazienka:szok:
Wieszanie prania na zewnątrz mija się z celem - wszystko momentalnie pozamarzało, a w Julce kurtce na dole zrobił się lód:szok:

Aha, bo nie wiecie - idziemy do tego mieszkania w bloku gdzie podpisaliśmy już umowę. Do siostry A nie idziemy bo...a szkoda gadać:wściekła/y:
 
Witajcie :)

Po obiadku i deserku odopoczywam z najedzonym brzuchem, Oli spi, H na dole tnie drewno do palenia. Zaraz musze robic hałas zeby Oliska budzic. Mialam go dzis nie usypiac ale z kocykiem i smoczkiem tylko zamknął oczy i zasnął. Nadrobułam od wczoraj listopad i zmykam :)

MAMA ja tez myslami jestem z Wami cały czas!

DZIUNKA to juz jutro sie przeprowadzacie? Wprawiona w boju jestes wiec dacie radę. Jak Ci dziewczynki przechodzą te przeprowadzki? Ja pamiętam jak do W-wy przed ciążą sie przenieslismy na roczek zebym miala blizej do pracy, warunki superowe, nowiutki, nowoczesny blok, w poblizu zaraz Arkadia, centrum miasta wiec rozrywki full, club pod nosem a ja przez pierwsze dni rycząłam jak bobr w tym mieszkaniu, na weekendy do domu rodziców zjeżdżałam a jak nadchodzila niedziela wieczor i jechalismy do nowego mieszkania czulam strach. Potem sie przyzwyczaiłam. Jednak ja z takich osob co lubią miec swoj kąt i ciezko mi zmieniac miejsce. Jak z Wami?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry