Jacek_i_Jagoda
Fanka BB :)
Jest ciężko, wystarczy jak powiem że klucz w drzwiach (od środka) rano był oblodzony, podobno ma być zimniej
Boimy się o rury jak zamarzną to ewakuacja do teściów.
Zawrat dziś zwiał szukałem 3 godziny i nic nogi mi to tyłka wlazły a Dobrusia z Jagodą godzinę. Wrócił po sześciu, sam ale oczywiście kuleje. Mała ma jakieś uczulenie na buzi a ja obszczypałem jej pupę.
Dziewczyny vacum, kleszcze i co jeszcze? Gdzie wyście rodziły?
Znam fajną historię. W czasie przeciągającej się akcji porodowej lekarz zakrzykną:" Zagrzejcie żelazne narzędzia" a wtedy dziecko siup.
W Bielańskim to były jaja - dr K. jak trafiał dyżur w weekend to sobie szukał na oddziale jakiejś do cesarki. Już nie mówiąc że jak tam która się ociągała przy porodzie to zaraz lądowała na stole. Uwielbiałem tam chodzić do pokoju noworodków (1. -24 godziny dzieci), fantastycznie je było obserwować takie "nowiutkie".
Mama trzymam kciuki, ale tego braku zainteresowania można się było spodziewać.

Boimy się o rury jak zamarzną to ewakuacja do teściów.
Zawrat dziś zwiał szukałem 3 godziny i nic nogi mi to tyłka wlazły a Dobrusia z Jagodą godzinę. Wrócił po sześciu, sam ale oczywiście kuleje. Mała ma jakieś uczulenie na buzi a ja obszczypałem jej pupę.Dziewczyny vacum, kleszcze i co jeszcze? Gdzie wyście rodziły?
Znam fajną historię. W czasie przeciągającej się akcji porodowej lekarz zakrzykną:" Zagrzejcie żelazne narzędzia" a wtedy dziecko siup.
W Bielańskim to były jaja - dr K. jak trafiał dyżur w weekend to sobie szukał na oddziale jakiejś do cesarki. Już nie mówiąc że jak tam która się ociągała przy porodzie to zaraz lądowała na stole. Uwielbiałem tam chodzić do pokoju noworodków (1. -24 godziny dzieci), fantastycznie je było obserwować takie "nowiutkie".
Mama trzymam kciuki, ale tego braku zainteresowania można się było spodziewać.

. Miałam znieczulenie, nie wiem jak to by było przy narkozie, ale narkozę to tylko w nagłych wypadkach teraz robią, jak jest ratowanie życia. Dostawiają dziecko na leżąco więc nie boli, pozatym dostaje się leki przeciwbólowe jak boli. Mnie szczerze mówiąc 10 razy bardziej bolało krocze po naturalnym niż rana po cc, a p/bólowych nie brałam już od rana następnego dnia (Zuzia urodziła się o 22). Generalnie to pewnie zależy od szpitala i z mojego doświadczenia od tego o co i czy się o coś dopomina
, Paweł miał 3240 a nie było lekko
. Zdrówka dla Kuby.
Tylko do szpitala żebyś zdążyła