• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

reklama
Witajcie,

M mnie wku... od rana i go pogoniłam do roboty;-)
U nas wiało i lało okropnie , ale teraz świeci słońcei jest 6 stopni na + ;-)

Kilolek kto wie moze mąż widzi w Tobie iskrę do biznesu;-)
Cleo niezły sen:-D
 
Witajcie.
U nas wieje,leje,głowa pęka a ze szkoły pewnie będą nici:-(
A mi się dzisiaj śniło najpierw jakieś porwanie a później że mieliśmy wypadek i nie mogłam wybrać numeru żeby adzwonic po pomoc:confused:
 
Ostatnia edycja:
Hejka:-)
Noc po szczepieniu na szczęście spokojna..my już pośniadankowane - Marysia na pytanie, czy chce kaszkę z soczkiem, to ona:"nie, kiełbaske" - i tak od kilku dni z tą kiełbaską:szok::-)
Cleo - niezły ten sen!!!:-D
Kilolek, trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę;-)
 
hej dziewczynki,

u nas leje, wieje, chodniki całe w kałużach i lodzie - ciężko jest, ale oby do wiosny :)
Ala wczoraj znowu zaliczyła ze 2 afery z darciem ryjka niemiłosiernym, zaczynam się przyzwyczajać :). Dziwię się że jej gardło nie boli, bo ona to robi, zeby sobie po prostu pokrzyczeć.
Wczoraj jej powiedziała, ze zobaczy jak się Wojtuś urodzi jakie to denerwujące jak ktoś krzyczy a ty chcesz żeby było cicho :)

Dziunka, babka od basenu masakra!! Ja chodziłam na basen w podstawówce, mieliśmy obowiazkowy i też w pierwszej klasie była taka kobieta, która w ogóle nie umiała zachęcić. Generalnie nie bałam się wody, bo tato mnie uczył pływac i dużo jeździliśmy nad jeziora, ale ta kobieta mnie paraliżowała. Pamiętam jak się panicznie bałam skakać na główkę z siedzenia na brzegu basenu, moja mama stała za szybą i obiecywała mi takiego misia, a ja byłam sparaliżowana.
Dopiero w kolejnym roku przyszedł inny nauczyciel i było zupełnie inaczej. To był pan Andrzejek, wyglądał jak Stallone, wiec dzieci były zafascynowane :). Nie zmuszał, zachęcał, no generalnie przy nim już się nie bałam w ogóle.
Współczuję Julce...
 
Dziunka, dobry pomysł z tym basenem, że razem pójdziecie.
Ja, na szczęście, mam firnaki, które na mokro w miarę się prostują i nie wymagają prasowania. Inaczej bym się pochlastała :)
U mnie też kiepska pogoda, a Filip mnie obudził o 6 rano! Na szczęście, wczoraj poszłam spać o 22 więc w miarę wyspana wstałam.
Teraz siedzę w pracy i czekam na cud!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry