reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

reklama
Wiecie co ? Gośka jest nie do zdarcia, non stop w ruchu od wstania i jeszcze lata... a ja już sił nie mam:-D:-D:-D i to dziecko jest chore? ło matko, sił to ona ma za 4.:szok: A jakie ma pomysły nieziemskie, to ja podziwiam skąd jej to się bierze.
Cleo - "wiosna, wiosna, ach to TY";-)
 
Ja mam chwilę dla siebie bo Oli spi.
Był z babcią na miescie ok 3km w jedną stronę albo i więcej, wrocił po 14 padnięty po prostu. Ja naszykowałam obiad bo dziecko (tak myslalam....) nie jadło od 10 wiec przegłodzone, podaję obiad a Oli ledwo co zjadł a takie pysznosci mu podsuwałam. Zasnął. Jak sie potem dowiedziałam babcia dała banana, rogalika, wafelki :wściekła/y: i jak mi mały miał obiad zjesc!!! Wkurzam sie bo ostatnio stosuję zasadę ze po obiedzie wszystko ale do obiadu Oli nie moze podjadać, musi być przegłodzony lekko wtedy ze smakiem wszystko zjada, ale czasami babcia mi się wtrąca ze swoimi dobrociami, słodyczami. No nic ;-)

Ja upiekłam jogurtowo-cytrynowe babeczki-oj smaczne, sprzątnęłam (no ale w domu wiecznie jest co robić a ja juz siły nie mam na chwilę obecną) i poleguje sobie, aj jak przyjemnie!

Ana
ja Was ciągle podziwiam :-) pozytywnie rzecz jasna!
 
Hej,

kilolek u Was już tak rodzą?:szok:
W sumie u nas dwie też już rozpakowane (te z 2 kwietnia), teraz dwie w szpitalach wiec wszystko możliwe. Az sie boję:zawstydzona/y:
No ale ja mam jeszcze czas:-D w piatek jade po ostatnie rzeczy (niewiele na szczęscie tego zostało) i mam wszystko:tak:pozniej pranie i prasowanie jeszcze. Moze jakoś to będzie:-)

Lenia mam dzisiaj znowu:zawstydzona/y: kurcze no tak nie może być:wściekła/y:
Ide sprzątać kuchnię bo jak sie teraz nie wezmę to do wieczora mi zejdzie.
Moi śpią, mąż rozmawiał ze mną i zasnął w poł słowa:-D ale sie mu nie dziwie, przed wczorajsza nocka spał tylko 1.5 godziny.
Zepsulam kran w kuchni, kupil nowy i naprawiał, az mi Go zal było.
On nie klnie ale wczoraj byłam w szoku:szok::zawstydzona/y: 3 razy jechał do sklepu, nie wychodzilo mu cos ale w koncu sie udało :) i teraz mam ładny kran, nie ma tego zlego co na dobre by nie wyszło hehe
 
Agrafka, a kiedy robiłaś Ali te testy? Ja muszę iść z Martulą do alergologa..raz, że jest na pepti, a dwa -ostatnio dałam jej trochę kaszki ryżowej (bez mleka) i ją wysypało (w zgięciach łokci i na kolankach)..

Maxwell, robiłam jakoś w sieprniu chyba. Wtedy diagnozowany był wziewny bo Ala dużo chorowała na drogi oddechowe.
Zrobiłabym teraz i pokarmowy bo wydaje mi się, ze coś ją uczula - poliki ma czerwone często, ale myślę ze to przez jajka, bo ona bardzo lubi, w święta się objadała żółtkami jak szalona.

Ojejku, Ala dopiero pół godziny temu zasnęła, ja razem z nią, nie mogłam się podnieść.
Powiem wam , ze mamy problem z nocami i nie wiem jak to będzie jak Wojtek się urodzi.

Ala śpi w swoim pokoju i z tym nie ma problemu, ale ktoś musi spać z nią i to najczesciej ja, bo w nocy się budzi około 3.00 i albo jęczy i trzeba do niej zagadać, ale cześciej płacze w niebogłosy i wierzga i się wścieka, jak w końcu dojdzie do siebie to każe mi się koło siebie kłaść w jej łóżku.
Dziś tak było, przeniosłam się potem na swoją dostawkę, a Ala jak się po godzinie obudziła i zobaczyła, że nie śpię obok to znowu się wściekła i tak ranek zaczynamy wrzaskami.
Kurcze nie wiem co z tym zrobić, boję się, ze to bedzie duży problem i stres jak się mały urodzi...

MAcie jakieś pomysły? Ja już nie wiem, może do psychologa się wybrać ?
 
Agrafko u mnie Oli od jakiegoś czasu (może msc) też ciezkawo spi, moze nie ma awantur ale spi niespokojnie. Juz zastanawiam się ze może głodny jest, ze może pampki (teraz kupilismy hugisy chyba...? nie chce mi sie leciec do łazienki) i one jak OLi zje w nocy przesikują się, wiec moze jakoś słabiej chłonne są, przeszkadza mu bo mokre czy cus, zeby to wykluczyc musimy kupic pampki te co zwykle i jak noce bedą nadal niespokojne szukac dalej przyczyny.
Ja z reguły zasypiam z Olim na naszym sypialnianym lozku, ale jak Oli zasypia wczesniej to wychodzę z sypialni i ide spac do męza. Tyle ze Oli mnie woła w nocy a ja przebudzona lecę do niego na złamanie karku i serce mi wali jak młotem potem zasnąc nie mogę, wiec jakos spokojniejsza jestem jak mam go przy sobie. Tyle ze....Oli spi na wspak i często mnie nozkami okłada, przez to czuje ze jestem obok i spi dalej. Wczoraj jak zasnął przełozyłam do lozeczka, zawołał mnie ok 24, spał dalej a ja obok na lozku, ale takie pozy przybierał w lozeczku ze szok, i chyba niewygodnie i ciasno mu tam było, ale za to jakby spokojniej spał, albo ja nic nie czułam/słyszałam. Po 7 przeszedł do mojego lozka i spalismy do 9.
Oli w nocy jęczy, kręci się i ogolnie nie spi błogo przez co i ja nie spię tylko ciągle się budzę.
Nie wiem moze cos mu przeszkadza (muszę to sprawdzić) albo to jakiś etap rozwoju.

Dziś kupuję mąkę żytnią i robię zakwas, będę piekła chlebek parę razy w tygodniu zebyśmy zawsze swoj mieli, ze tez wczesniej na to nie wpadłam :-)
 
Agrafka ja mysle ze wizyta u psychologa to bardzo dobry pomysł:tak:

moze w koncu poczujesz ze nie jestes sama z tym problemem, bedziesz miala wiecej sily dla swoich pociech i ich humorków
 
reklama
Paweł był dzisiaj w przedszkolu po 2 tyg przerwie i panie go bardzo chwaliły. Ładnie jadł, spał, bawił sie aż serce rosnie. Jutro mam na 11, Pawel zostaje z babcia a w piatek idzie do przedszkola
 
Do góry