reklama

Listopad 2009

Hejka!
BanAna - teraz dobijamy matiza vel Mateusz..;-)
Dziunka - inwencja twórcza i łatwość piśmiennicza właścicielki wózka godna pozazdroszczenia. Macie pecha z tym autkiem.
Martolinka - właśnie jak efekty biegania? Super, że tak Ci się spodobało.
Kikolek - na przyszłość polecam na oparzenia zimną wodę i miód.;-) Nie pamiętam nazwy maści co mi pomogła... ale najpierw myślałam, że palce mi odpadną z bólu.
Moje śpią, nie wiem czy im nie zrobiłam krzywdy zabierając w ten wiatr i deszczyk na plac zabaw... dobrze się bawiły, miały kurtki przeciwdeszczowe i wiatrowe, ale....
 
reklama
to nie byl argosulfan? tak mi sie kojarzy...

raz dlon oblalam wrzatkiem, myslalam,ze zejde z bolu... jak pomysle o tych maluszkach poparzonych przez kawe itp to plakac mi sie chce
 
Poleciałam do apteczki miałam Rivel.;-)
BanAna - jako 2,5 letni szkrab wylałam na siebie kawę...taka kawocha ze mnie zawsze była,;-)
Znów mam dylemat co na siebie włożyć jutro, co dać babiszonom? Dziś była taka piękna pogoda, potem się przeminiło... wrrr
Edit. Lezę spać... jak dobrze, że jutro już piątek.
 
Ostatnia edycja:
mi się sprawdza fenistil żel. Nie wiedziałam że rivel tez sie nada na oparzenia, bo z argosulfanem to mam niemile doswiadczenia - po posparowaniu bolalo gorzej niz samo poparzenie. Zalety fenistilu odkryłam po tym jak włozyłam całą prawą dłoń w głęboki wrzący olej. 2 miesiace Kuby przewijac nie mogłam, pisałam lewą ręką a w pracy chodziłam w gumowej rękawiczce żeby mi sie kurz z kredy do rany nie przylepiał. Miałam łapę jak z horroru :-)
bo ja takie generalnie dziecko nieszczescia jestem. Wszedzie mam jakies blizny
 
cześć kochane,

czytalam was dziś na telefonie, ale już wszystko zapomnialam :((( przepraszam
Wojtuś mi się dziś spłakał strasznie, nie wiem czy to brzuch znowu czy zęby może bo gryzie mi palce jak szalony.

A Alicja byla wczoraj na treningu piłki nożnej, zobaczcie jaki piłkarzyk mały :)

jutro postaram się przypomnieć sobie co miałam wam napisać, padam na nos.. DOBRANOC.

2012-09-26-338.jpg
 
slodka alicja!

kilolku, jak ty wsadzilas ta reke w olej????! nie wyobrazam sobie bolu. ja znam argosulfan,bo to mi przepisali,jak majac jakies 12 -14 lat, nie pamietam- polozylam gore kciuka na rozgrzanym blacie pieca u babci. a pare lat pozniej maly garnek z wrzatkiem, taki babelkujacy, przewrocil mi sie na dlon, u kolezanki w domu. do dzis paietam,jak wsadzilam reke pod kran,a po 2 min ona (mieszkala z rodzicami) spytala,czy moge juz zakrecic ten kran, bo oni maja licznik na wode ( w domysle- za duzo zuzyje).
jak dotarlam w koncu do lekarza, to nie dalam rady siedziec w poczekalni, tylko w wc pod kranem :sorry: ale blizn nie ma. na tym kciuku mialam przez kilka lat ciemniejsza skore,ale zeszlo

wlasnie sprobowalam tego ciasta z dyni-jest pyszne!!! koniecznie musi postac po upieczeniu ze 2-3 godz. i jak dla mnie zdecydowanie bardzo slodkie, zmniejszylabym ilosc cukru ze 100g do 75g, bo daje sie jeszcze mleko zageszczone,a ono tez jest bardzo slodkie. i ja robilam z ang przepisu, identyczne jak ten,co wam wkleilam i tutaj zageszczone mleko jest bez dodatku cukru,a w tym polskim nie jest napisane jakie. wkleje te uwagi na smaczki,zeby sie nie zgubily, pod przepisem :-)

a ja sie zbieram do pracy.zabieram jedno ciasto, jedno dla siostry, jedno dla przyjaciolek na popoludnie na kawe i jedno zostanie w domu:-D ale pewnie po moim powrocie z pracy szacuje,ze z polowy juz nie bedzie, bo moj bardzo lubi slodkie.
zrobilam za duzo ciasta na tarte i mloda powycinala sobie ciasteczka.widze,ze naprawde lubi takie rzeczy, tak samo jak pomagac mi przy gotowaniu. postaram sie jej bardziej pozwalac, choc szczerze to mam malo cierpliwosci, bo np obrocilam sie wstawic ciasto do piekarnika, a ona siup - pol kilo maki na blat i rozsmarowywala po pozostalym ciescie, blacie i jeszcze na swojej sukience :confused2:
w sumie nie dziwi mnie to, bo i ja i moj bardzo lubimy gotowac. a mloda jak jej suie udzi, to ma 2 ulubione ksiazki do ogladania - o tortach i o dzialce :tak::-D
 
Witam się z rana;-)
U nas już "tylko" katarki..Marcie przeszło na szczęście - wg lekarki (wczoraj z nią była po zaświadczenie do złobka) mogła to być trzydniówka bez wysypki..
Dzisiaj wybieramy się kupić temu naszemu chłopakowi prezent niedzielę na dzień chłopaka:-p;-)
Jeszcze nie wiem co, ale pewnie coś "z jajem";-)
Dziunka, u Was rejestruje się internetowo? no i udanej zabawy na przysiędze, jeśli pojechaliście:-p
AniaSm, fajnie macie z tą rejestracją - u nas by oddzwonili, yhm, już to widzę:-)
Gawit, jak trafiła Twoja przyjaciółka w takie fajne miejsce? takie małe wścibskie pytanie;-)
I jak było na imieninach?:-)
Lotka, super podejście!!!:tak:
Martolinka, podziwiam za to bieganie..
Oj Kilolek, coś Ty robiła, że się poparzyłaś olejem??biedna..ja słyszałam, że maść peruwiańska czyni cuda na poparzenia..
Agrafka, super piłkarka z Alicji!!!
Banana, podeślij kawałek tej tarty:-)
 
Cze
Kikolek - dobrze, że mówisz o fenistilu.. w sumie tak, bo on oziębia.. o tym nie pomyślałam.. u mnie jakoś blizny się nie utrzymują długo, poparzyłam się kiedyś żelazkiem miałam trójkąt nad kolanem i śladu po nim nie ma, tak samo teraz po oparzeniu mięchowym.;-)
Agrafka - ale Ala super wygląda..
BanAna - ależ narobiłaś mi smaka na ciacho...
Maxwell - to super, że kobitki "zdrowe"
U nas nocą niespokojny sen, ale przed pełnią to u nas normalka plus jeszcze lunęło.... teraz nawet słonko świeci, ale jak jechaliśmy do roboty i przedszkoli lało...
 
agrafka super piłkarzyk. A to w przedszkolu te zajęcia?

BanAna ból był potworny. Wkładałam kurczaki na głeboki olej. Kilka juz wlozylam wiec tam sie juz mocno burzyło, bo wodę zaczęły puszczac i poziiom sie mocno podniósł a ja dalej jak małpa kładałam myslac o czym innym i włozylam cala dlon. Głuia jeszcze nie pojechałam na pogotowie. Spałam póxniej cała noc z reka w misce z lodowata woda. A. wstawął i zmienial mi ta wode, bo sie od reki co chwile grzała a ja lezalam i wyłam. Po 2 dnich dopiero do lekarza poszłam, powiedzial, ze ta miska sobie reke uratowalam ale oczywiscie powinnam byla isc d razu.
dobra ta twja kolezanka

maxwell dobrze, ze mi przypomnialas. Jakies sloczyczze soim kupie. Za duzo ich ;-)
a co to jest masc peruwianska?

ana po poparzeni ta mam ze 2 blizny na dloniach od żelazka ale mam blizny po ranach cietych. Ma miałam z 8 lat powiesiłam sie na pierscionku na bramie. Wlazłam na bramę, a na koncu byly takie trójkąciki i zachaczyłam pierscionkiem po czym zeskoczyłam. Dobrze ze pierscionek był srebrny i szybko sie zerwał, bo bym palec straciła a tak tylko poprzecinałam wszystko az do kości. aLe kosc została. Innym razem włozyłam palce w drzwi pancerne i dosłownie zszarpało mi skóre na pierwszych stawach. Innym razem tak szalelismy z bratem na łozku ze połamalismy sprezyny w materacu. Sprężyna wylazła a ja akurat wbiegłam i wbiła mi sie w noge i rozerwała od kostki po kolano, centralnie z samego przodu. Ostatnio dopiero nieco zbladła. Mam tez mnóstwo sladów po szkłach, cegłowkach itp rzeczach które mozna znaleźć biegajac boso i na czworaka w zycie :-D a i mam blizne na głowie po tym jak w szkole upadłam w szatni i rozbiłam czerep o szafke na buty. Oczywiscie trzeba bylo szyc i glowe goli a to 8 klasa byla. Szwy to pryszcz ale włosy! to byla tragedia. Oczywiscie upałam, bo sie wsciekałam z kolezanka. Pewnie jeszcze bym cos znalazla na sobie. I tak jak to wsyztsko napisalam to nasżło mnie ze chyba nie mam co sie dziwic moim dzieciom i ich zachowaniu :-D

chłopcy aktualni oklejaja sie taka gruba tasma klejaca i kaza mi podziwiac swoje wysiłki. No brawo! chyba :eek:
kurcze trzeba by wyjsc na dwór ale pogoda pod psem
 
reklama
hej
agrafka ślicznie Ala wygląda w tym stroju :tak:
kilolek to miałaś przygody i kontuzje :szok: aż mnie ciarki przeszły jak o tym czytałam , u mnie nie było takich jedynie zdarte kolana od biegania z chłopakami po boisku , dopiero w szkole średniej się zaczeły powybijane palce i skręcone kostki ale to przez granie w kosza
maxwell super że dziewczynki zdrowe :tak:

zaprowadziłam Kubę do przedszkola dzisiaj i zostać nie chciał :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry