Dziewczyny aż mi się zimno zrobiło od tych waszych opowieśc o oparzeniach, brrr.... Ja raz spażyłam się o rurę wydechową motocykla bo razem z sąsiadem majac jakieś 6 lat chcieliśmynapluć na siodełko. No i bozia mnie pokarała, w domu się nie przyznałam, powiedziałam ze to zadrapanie i traktowali jak zadrapanie bo skóra zlazła, takze wyobraźcie sobie... Bliznę miałam z 10 lat. Drugi raz żelazkiem trochę, ale dłoń mi się ślimaczyła potemz miesiac. Brrr.. aż nie chce wspominać..
kilolek - te zajecie Ali to nie w przedszkolu, zapisaliśmy ja na taki program Football Bambini
www.kopnijdomnie.pl.
marta - podziwiam i zazdroszczę tej wytrwałości. Ja mam ogromną ochotę się poruszac najchętniej jakiś basen, ale kiedy jak M wraca o 19. Potem usypianie Wojtka minimum do 20.00, potem chce pobyć z Alą trpchę i kończy się 22.30..
lotka - super, aby tak dalej.
ana - dobranoc
kurcze my jutro rano jedziemy do rodziców, wieczorem jest Panieński mojej siostry na który idę na całe 2 godziny. Ale wcześniej musze jeszcz wszystko spakować, plakac mi sie chce na sama myśl.
W ogole jakiś kiepski mam dzis dzien, przewialo mi kark, połamana chodzę. Do tego cały czas mam wurzuty sumienia że jestem teraz taka matka która się snuje po placu zabaw z miną boleściwą.. Zawsze mnie takie babki wkurzały a terz jak odbieram Alę to jestem już tak zmęczona tym jęczeniem Wojtka, i tym że się w domu z niczym nie wyrabiam i tym, że Ala taka jecząca jest że sama się taka stałam

(((. Strasznie mnie to boli..
No nic, idę pakowac i spać, bo chcemy przed 7 wyjechać.
dobranoc moje drogie..