reklama

Listopad 2009

Kilolek, no my mamy tylko jednego do rozpieszczania:-D Co do maści, własciwie balsam peruwiański..on działa leczniczo nie tylko w oparzeniach, ale i ranach (szybciej się goją)..co do opisu Twoich przygód..nieźle...:szok::sorry:
 
reklama
Kikolek - masz niezłą kolekcję ran jak widzę... a inwencja twórcza Twoich synów po mamuni;-)
Ania - moja Hanka w zeszłym roku po każdej chorobie ryczała w przedszkolu, była z tego znana... także przymaj się.
Maxwell - o maści peruwiańskiej pierwsze słyszę, ale człowiek do śmierci się uczy;-)
A ja się cieszę, że niedługo weekend...:-)
 
Hej!
Martyna ogląda bajkę, a ja mam moment przed jej kąpaniem! jutro z rana mamy zamiar wybrać się na grzybki ;-) choć z młodą to będzie raczej chodzenie po lesie a nie grzybki ;-) ale jakoś tak mnie naszło ;-)

maxwell moja Monika (przyjaciółka) od dziecka to była taka powsinoga ;-) nie lubiła siedzieć z tyłkiem na miejscu! zanim trafiła na Majorkę to była w Australii i Austrii ;-) w między czasie rozważała Francję ;-) Na Majorkę trafiła za pracą! tam porozumiewają się po niemiecku, jest mnóstwo Niemców a Monia znała niemiecki i pojechałam tam jako au pair :-) najpierw bawiła dzieci, potem poszła na kurs hiszpańskiego i została tłumaczką swojej pierwszej szefowej :-Dbo tamta ni w ząb po hiszpańsku! później pracowała w knajpie, wypożyczalni samochodów. ściągnęła tam sowjego chłopaka (obecnie męża) a teraz siedziała w domu z córcią, ale od października Milenka idzie do żłobka, a Monika wraca do pracy. na razie będzie sprzątać
A Majorka cudna! polecam, bo to nie tylko świetne miejsce na leżakowanie ale też ma cudne zabytki, krajobrazy. my jak tam byliśmy to wypożyczyliśmy auto i zjeździliśmy całą wyspę! cudna i marzę, ze jeszcze kiedyś pokażemy ją Martysi :-)

Agrafka ale cudnie Ala wygląda w tym stroju :-)

O młoda woła. wrócę później ;-)
 
Gawit - super koleżanka miała pomysły;-)
Kikolek - brat się ruszył:szok:, a myślałam, że niezdolny do tego:-)
Byliśmy w leroyu, dziewczyny na placyku poszalały, potem jakoś tak zeszło i położyliśmy dziewczyny spać.. padliśmy razem z nimi:shocked2:teraz buzia mi się rozrywa...tak ziewam:-D
 
Dziewczyny aż mi się zimno zrobiło od tych waszych opowieśc o oparzeniach, brrr.... Ja raz spażyłam się o rurę wydechową motocykla bo razem z sąsiadem majac jakieś 6 lat chcieliśmynapluć na siodełko. No i bozia mnie pokarała, w domu się nie przyznałam, powiedziałam ze to zadrapanie i traktowali jak zadrapanie bo skóra zlazła, takze wyobraźcie sobie... Bliznę miałam z 10 lat. Drugi raz żelazkiem trochę, ale dłoń mi się ślimaczyła potemz miesiac. Brrr.. aż nie chce wspominać..

kilolek - te zajecie Ali to nie w przedszkolu, zapisaliśmy ja na taki program Football Bambini www.kopnijdomnie.pl.
marta - podziwiam i zazdroszczę tej wytrwałości. Ja mam ogromną ochotę się poruszac najchętniej jakiś basen, ale kiedy jak M wraca o 19. Potem usypianie Wojtka minimum do 20.00, potem chce pobyć z Alą trpchę i kończy się 22.30..
lotka - super, aby tak dalej.
ana - dobranoc :)

kurcze my jutro rano jedziemy do rodziców, wieczorem jest Panieński mojej siostry na który idę na całe 2 godziny. Ale wcześniej musze jeszcz wszystko spakować, plakac mi sie chce na sama myśl.

W ogole jakiś kiepski mam dzis dzien, przewialo mi kark, połamana chodzę. Do tego cały czas mam wurzuty sumienia że jestem teraz taka matka która się snuje po placu zabaw z miną boleściwą.. Zawsze mnie takie babki wkurzały a terz jak odbieram Alę to jestem już tak zmęczona tym jęczeniem Wojtka, i tym że się w domu z niczym nie wyrabiam i tym, że Ala taka jecząca jest że sama się taka stałam :((((. Strasznie mnie to boli..

No nic, idę pakowac i spać, bo chcemy przed 7 wyjechać.
dobranoc moje drogie..
 
o nie do podrózy to on pierwszy, oby tylko ......... to jeździ jezdi. I w bieszczadach bł w tym roku, ze 2 razy na spływie
 
Ostatnia edycja:
Agrafka - to miłego pakowania i weekendu.
Kikolek - aaaaaaaaaaaaa w ten deseń facetto to jest.

Edit. Po 23:10 czas udać się w objęcia Morfeusza, może przyjemnie będzie.;-)
 
Ostatnia edycja:
pojechałam po Kubę do przedszkola i jak mnie zobaczył to biegł z wyciągniętymi rękami :tak: (akurat byli na placu zabaw-znowu) aż się wzruszyłam na ten widok , no i nie chciał jeść obiadu za to nadganiał chlebem ,ale widać że zadowolony -zresztą na stronie przedszkola pooglądałam sobie fotki z dzisiejszego dnia :tak:
agrafka szczęśliwej podróży i baw się dobrze ;-)
kilolek no to się twój brat wozi :szok:
ana kolorowych ;-)
 
reklama
oj Agrafka przegapiłam twojego posta
szybkiego pakowania i miłej zabawy życzę.
Nie wiem czy czytałas na maju, z jednej dziewczyny synek był jęczący bardzo i jakis terazpeuta jej powiedział, ze "źle się czuje w swoim ciele" i zalecil zajęcia z elementów terapii integracji sensorycznej tzn pokazął jej co i jak i ona sama robi. Ponoć bardzo pomoglo. Jakies ćwiczenia wyciszające z nim robi. Tylko nie moge znaleźć jakie ale jeszcze poszukam. Moze spróbuj zrobic mu taki masaż kilka razy dziennie - cała dlonia dosc mocno tak jakbys chciala coz z niego zetrzec przejechac po calutkim ciele (bez brzucha i pupy)od góry do dołu. tylko raz, za to raz przy razie.
A powiem CI, ze te opisy tego chłopca to wypisz wymaluj mój Kuba w niemowlęctwie i zeczywiscie w przedszkolu okaząło się, ze IS potrzebna. Ja łaziłam po lekarzach, bo nie mogłam uwierzyc, ze dziekco moze tak ciągle jęczec bez powodu. Z resztą jęczy po dzis dzien
A Ty co muzisz robic by nie jęczął? nosic?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry