reklama

Listopad 2009

Mama pozycz Marcela na tydzień:-D
Lotka ale jesteś zorganizowana kurde :-)

co u mnie to wiecie;-)

lece dalej..

Cleo zdziwiłabyś się :D On moze i lubi pospać ale rozrabiaka jest za dwóch. Bryka jak poparzony, zużywa chyba 2x wiecej energii wiec pospac musi solidnie ....... Ciekawe jak bedzie z jedzeniem bo przeciez zjadł obiad, pozniej wysepił od dziadków jakiegoś słodycza i tyle :shocked2: Oj bedzie burczało w brzuszku :tak:


Lotka - i tak trzymać !! :)
 
reklama
Hejo
jestem, pogoda na razie bossska, dziewczyny nawet, nawet poszły z chęcią, więc nie jest źle.;-)
Lotka - zazdroszczę wyluzowania,
Mama - Marcel ma wenę do spania nie ma co:-D
 
witam i ja. Kuba ma całe gardlo zawalone. Za godzinę idziemy do lekarza. Jakis wirus musi byc, bo i A. narzekał rano. Musze go tez zapisac do lekarza co prawda sie opiera ale powiedziałam, ze nie ma dyskusji, bo mi dzieci pozaraża. Tesciowa tez ma coz z gardłem. Mam nadzieje, ze sie podkuruja do soboty żeby mój plan sprzatania wypalil. Gorzej jak sie więcej sob rozłozy. Jakies dziiadostwo, zobaczymy
pogoda sliczna, moz epranie popowieszam na dworze, wreszcie bym wyszła na prosta, bo ta to kupy prania zawalaja łazienkę (nie mam gdzie suszyc i stad opóźnienia)
 
Hej, hej!

Nerwówki ciąg dalszy. Ta koleżanka co do mnie nie dojechała, potem ja do niej, przyjeżdża, OBY, o 11. :-D cyrk na kółkach, my naprawdę umawiamy się chyba od miesiąca i wiecznie problem.

Julka nie poszła do szkoły bo auto u mechanika od wczoraj, poza tym ma dziś basen a jest kaszląca więc zrobiłam jej wagary. I jutro też bo jedziemy na przysięgę. O ile mechanik się streszczy:dry:
 
Co robicie w tą paskudną pogodę, że taka cisza? Leje i leje, a w domu ciemno jak o 18-tej.

Koleżanka była, co prawda 2 godziny później ale była ;-) zostawiła siatę firan do sprzedania i katalogi FM-u, teraz muszę tylko po rodzinie pojeździć, tylko jak, skoro auta nie ma. Mam nadzieję że dzisiaj będzie zrobione!
 
A ja dziś sama odbieram moje , chłop mi dłużej w robocie musi zostać.. do autka jeszcze się nie przekonałam to część będzie piechotką, część autobusem, a że pogoda jeszcze ładna, to wykorzystać trzeba, po siedzeniu na tyłku non stop kolor przy monitorze, taka przebieżka się przyda;-)
Dziunka - trzymam kciukasy za szybką naprawę auta,
 
u mnie dopiero teraz zaczna się chmurzyc. Do południa było wprost przecudownie. cieplusieńko i słonecznie. Siedzielismy na dworze i było wprost błogo a zwinęlismy się jak zaczęło wiac, bo nie chce by mi się Kuba dorobil jeszcze bardziej (ma wirusowe zapalenie gardła)
 
u nas tez z rana pieknie, slonecznie,cieplo, a zaraz jak tylko sie kurs skonczyl, to nadeszly czarne chmurzyska. jeszcze nie pada,ale tak szaro jest. musialam znowu pranie w domu rozwiesic,a nie lubie,bo wolno schnie.

praze sobie pestki z dyni, przypomnialo mi sie dziecinstwo. czy ktos wie,czy trzeba je najpierw ususzyc? w przepisie bylo,ze nie, tylko umyc i delikatnie recznikiem osuszy,ale smakuja troszke inaczej i przy otwieraniu rozdwajaja sie.
a potem sprobuje robic ciasto dyniowe, taka amerykanska tarta. nigdy nie jadlam,a mam w tym roku dynie olbrzymie i musze je na cos przerobic :-)
kupilam mlodej tran, bo wszystkie dajecie, jakis z rekina, o smaku cytrynowym. wczoraj wypila chetnie, dzisiaj jedna lyzka na 3 raty,ale jakos poszlo. mam nadzieje,ze bedzie pila i ze jej pomoze
kilolek, zdrowka.
ana, jakie macie nowe auto? chyba przegapilam, bo nie pamietam...albo to moja pamiec jak sito :confused2:
dziunka, oby twoje szybko naprawili
mi tez przydaloby sie wybrac,bo w jednym kole powietrze mi schodzi, nie do konca,ale raz na tydz-dwa musze dopomnpowywac :dry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry