Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
.
, jak młodzi tak zaczęli to pewnie już będzie tylko lepiej
. Przygoda męża w wannie bezcenna

. Zdrówka dla dzieci, jeśli chodzi o bebiko to Paweł od początku na nim. Chciałam napisać to samo co kilolek o stopniowym dodawaniu kleiku
, a i jeszcze chciałam napisac ze bebiko jest tez z dodatkiem kleiku oynacyenie np 2R, jest tez bebiko sojowe
Przygody męża wannowe cudowne ;-), co do zabawy to niestety przeważnie tak to wygląda jak się ma małe dzieci;-). Nasze już miały ponad 2,5 i prawie 1,5, ale zabawy nie było zupełnie, bo trzeba było je pilnować

mi sie raz trafila wanna z jaccuzi, to w niej prawie zaslablam, bo ja lubie goraca wode do kapania, ale tamtym razem zdecydowanie przesadzilam....z kleikiem nie pomoge, bo moja ani tego ani kaszek nie znosiila i do dzis nie je...
moja tez mi czasami tak daje popalic, i czasami sie wydre na nia, ale tyle godzin w przedszkolu/szkole i jeszcze w soboty? nie...
jeszcze ogrod mi zostal..
, mąż pojechał w trasę i chyba tyle o nas.
przebudziłam się o 22 pogasiłam światło i komputer i poszłam spać dalej
dziś od rana młoda do przedszkola, ja na zakupy (wczoraj listy nie zrobiłam, bom zasnęła, ale nawet udało mi się wszystko kupić
jeszcze tylko świeczki na tort ale to zaraz pójdę i będzie z głowy) jutro rano przy garach :-( nie cierpię tego! część rzeczy porobi mi mama u siebie :-)na całe szczęście :-)
ludzi jakby nie wiem co sie miało stać, a tu raptem jeden dzień sklepy zamknięty, a na dobrą sprawę jak coś potrzeba, to "żabka" zawsze otwarta! u nas nawet w Boże Narodzenie 
oddawałaś dziecko w poniedziałek rano i odbierałaś na weekend. moja ciotka ponoć tak swojego syna zostawiała. pewnie z musu bo była samotna i musiała pracować, ale efekt jest taki, że dziś z Łukaszem w ogóle nie mają kontaktu. on się ożenił, nawet na ślubie u niego nie byli (a Łukasz jest chrześniakiem mojego taty, więc co nie co wiemy ) wyprowadził się do żony i bardzo rzadko widuje się z matką! generalnie jako nastolatek sprawiał straszne problemy. ciotka w ogóle sobie z nim rady dac nie mogła!
biedny mąż;-)
my tylko po znicze skoczyliśmy wieczorem a ludzie w koszach popakowane żarcia jak na miesiąc ;-)
skoro robi się dzieci to po to żeby się nimi potem opiekować a nie oddawać na tydzień do żłobka
i to podobno dla ich dobra, bo przy rodzicach płakały

