Wojtek trzymaj sie chłopie 100 lat
Kilolek gratulacje. Tylko teraz żeby Ci dziatwa nie chorowała bo na początek to lepiej nie znikać z pracy. Tfu, Tfu, Tfu (przez lewe ramie)
Cleo przykra sprawa ale nie jestem zaskoczony. Miriam poszła do pani ginekolog która zawsze była miła dla Jagody. Poszła bo zawsze miała problemy z regularnością okresu no i w marcu jak znów sie nie pojawił zdecydowała sie z nią o tym pogadać. Kobitka była dla niej opryskliwa, zrobiła jej test z moczu (-) i dała jej środki antykoncepcyjne na "wyregulowanie okresu". Miriam przeczytała ulotkę w sieci. I wystraszona skutkami ubocznymi dała sie namówić na innego lekarza a tam test z krwi (+). Żeby jednak nie było idealnie kobitka nawet jej nie założyła karty ciąży i nie zrobiła USG, więc Miriam wróciła do tej pierwszej tylko już z wynikiem testu. Ta zrobiła jej USG a dziś będzie drugie.