reklama

Listopad 2009

ale i tak najlepszy był konduktor!!!
"no pani i bóg mi chyba wybaczy... ale pani to w ciąży na pewno nie jest"

jakiś taki tekst sypną... myślałam, że padnę:-p
 
reklama
ja też słyszałam o mleku z migdałami...

a co poradzicie na przeziębienie? właściwie to nie przeziębienie tylko nieustający katar :zawstydzona/y: już mam go dosyć!! nic nie działa. nic!!
A propos kataru to dziś oglądałam filmik na temat ciąży i było w nim że w tym okresie jest bardzo ukrwiona śluzówka nosa i to powoduje katar.Można stosować sól fizjologiczną albo krople jakieś delikatne.Trzeba by było lekarza zapytac.Ja mam dla odmiany ciągle kaszel i pije tusipect i chlorochinaldin i mam też brac rutinoscorbin.I aż dziwne ale niewiele pomaga.Nic innego brac nie mozna za bardzo, pozostało mi czekać na poprawę...
 
hhahahaha no to nieźle ja załatwiłaś na amen.....:-D:-D:-D
wredna baba.... myśli że jak z zakonu to wszyscy będą nad nią skakać.....:baffled:
i to jeszcze sobie w takim przedziale usiadła..... wstydziłabby się.......:dry::dry::dry:

hehehe fajna historia... a Ty nie masz sie co przejmować.....:tak:
i konduktor zrobił jak należy..... a jej się przydała taka pokuta:-p hahaha
 
Witam dziewczynki. Jestem dość świeżą babyboom-ką ale już mi się tutaj podoba. Dziewczynki, ja może nie jestem specem, ale słyszałam, iż wkładanie sobie tampona jest zabronione w ciąży. Czytałam o tym parę razy. Jeżeli się mylę to sorki, ale ja chyba nie zaryzykowałabym :). Pozdrawiam Was serdecznie i życzę DUŻO ZDRÓWKA :-)
jakoś nie chce mi się wierzyć....
lekarze nam wkładają różne rzeczy tam....
a i nasi faceci wkładają nam tam coś:zawstydzona/y:;-)i wszystko jest ok.... więc taki tampon też nie jest groźny.... jeśli się nie trzyma jednego przez cały dzień....

a nawet pamiętam któraś pisała kiedyś że ginka kazała jej wkładać tampota z żywymi kulturami bakterii na zwalczenie grzybka:-D
Dziewczyny wiem ze pisalyscie Cie kiedys o zgadze, jednak nie pamietam co dokladnie gdyz nigdy nie mialam i myslalam ze mnie to nie bedzie dotyczyc. Jednak grubo sie mylilam i tak jak mnie piecze to masakra. Chcialam sama poszukac ale dokopac sie do odpowiedniej strony graniczyloby z cudem, wiec ponawiam temat i czy moglybyscie napisac jakis sposob zeby sobie chociaz troszke ulzyc? Bo wiem ze specjalnych "lekow" na zgage nie mozna brac w ciazy????
teżś mnie zgaga coś męczy od 5 dni już....
a nigdy do tej pory jj nie miałam....
normalnie masakra....
 
oj kobietko a Ty jezyka w buzi nie masz?? naucz się walczyć o swoje bo jeszcze troszkę a będziesz musiała walczyć o nową istotę:)
oj o dzieci to ja umiem walczyć!! ale nie znosze chamskich pyskówek i nie będę się w takie wdawala. Zawsze twierdziłam, że to niekulturalne jak luzie na mnie napadali i nadal się tego trzymam. Nie będę się wykłócać. Wolę postać niż nerwy szarpać w ulicznych burdach.
 
witajcie kochane, na zgage pomagaja migdaly, albo mleko migdalowe, na mnie dziala :D
u nas cudowna pogoda, a chce sie zyc i skakac z radosci, niunia kopie juz bardzo wyraznie, z czego ciesze sie najbardziej, nadal nie wiem czy na usg wszystko wyszlo dobrze, bo zgubili w szpitalu moje wyniki, siedze jak na szpilkach, we wtorek tam uderze zapytac czy juz znalezli co mieli znalezc. pozdrawiam was goraco i milej niedzieli
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry